Skip to content
24 listopad / admin

Abradab, Rahim, Kleszcz – „ARKanoid” [RECENZJA]

Kiedy 1 kwietnia wydali singla, w hiphopowym światku zawrzało. Oto 2 kultowych raperów, współtwórców polskiego stylu, czyli Rahim (Paktofonika) i Abradab (Kaliber 44) nagrywa razem. Dołącza do nich jeszcze Kleszcz, już nie tak doświadczony, ale absolutnie nie żółtodziób. „Apsik” był tak świetny i spójny z trójką jednak nieco innych raperów, że zapowiedź przy tej okazji o nagraniu całego albumu stworzyła oczekiwania ogromne. I rzeczywiście – album „ARKanoid” jest interesujący. Co prawda nie jest tak dobrze, jak się można było się spodziewać, bo tak dobrych utworów jak „Apsik” jest tutaj niewiele.

Mój główny problem to połączenie trzech różnych głosów. Rahim i Kleszcz robią tu największą robotę, dzięki ich osobowości i kreatywności cały materiał jest bardzo interesujący. Niestety nieco gorzej robi się, gdy w dobrze rozpoczętych przez tych dwóch artystów utworach pojawia się Abradab – na ich tle barwa tego trzeciego jest lekkim zgrzytem. Bo tu wychodzi stara prawda, że nie wszystkie instrumenty muszą ze sobą dobrze brzmieć. Albo inaczej – jeśli mamy do czynienia z nietypowym składem, to od wyobraźni aranżera zależy, czy one dobrze zabrzmią. I tego etapu koncepcyjnego tutaj chyba zabrakło. Może winę ponosi pomysł nagrywania większości utworów na zasadzie podziału całych fragmentów na kolejnych raperów? Bo przecież wcześniej, na albumach solowych, Abradab jest zupełnie zjadliwy.

Skupmy się jednak na tym co dobre, bo tu ciekawych utworów jest kilka. Bardzo podoba mi się „Szydło” – tu jest na zmianę nieco dowcipnie, ale najczęściej mądrze. Podobnie, naprzemiennie jest w „Małpach”. Dobrze też się słucha kilku innych utworów: „ACDC”, „Matriks” i „Plac zabaw”. Niezły, charakterystyczny i nawiązujący do śląskich korzeni artystów jest „Co 3 to nie 2”, chociaż tutaj Abradab już nieco mocniej wpływa na ostateczny efekt.

Dla dopełnienia dodajmy, że w co najmniej równym stopniu autorem sukcesu tego albumu jest twórca muzyki, pracujący już wcześniej z Kleszczem Viktor V. Jego koncepcja muzyczna jest świeża i świetnie wpasowała się w przekaz raperów. A przecież ci panowie nie współpracują z każdym.

„ARKanoid” zwraca uwagę. Okazuje się, że doświadczony raper nie potrzebuje popularnych przekleństw, aby wyrazić swoje emocje. Tych trzech artystów pokazało, że jeśli mamy o czym opowiedzieć, jeśli wiemy jak ma brzmieć kompletna wypowiedź, i wreszcie, jeśli wiemy, jakich dobrać współpracowników, to efekt musi być imponujący!

8/10

Zostaw komentarz

*

code