Skip to content
26 cze / Wojtek

Khalid – „after the sun goes down” [RECENZJA]

Już przy poprzednim albumie miałem wątpliwości, czy Khalid jest artystą godnym uwagi. Jego gościnny udział na krążkach Shawna Mendesa i Eda Sheerana mógłby sugerować spory potencjał, ale swoimi solowymi krążkami artysta rozczarowuje. Teraz chyba jeszcze bardziej niż poprzednio.

Khalid ciągle nie wie gdzie stylistycznie chciałby się umiejscowić, bo niby jest to R&B, ale dążenie w kierunku muzyki bardziej atrakcyjnej sprawia, że słuchamy czegoś dziwnego. Zresztą na single wybrano piosnki bardziej radiowe, jak „in plain sight”, a zwłaszcza „out of body”, w której niespodziewanie pojawiają się zabarwienia arabskie, jakby artysta zamierzał podbić nowe rynki.

Już przy poprzednim albumie zakładałem, że Khalid nie jest artystą, którego rozwój będę śledził. Nie wytrzymałem i sięgnąłem po ten najnowszy, ale na tym już chyba koniec.

7/10  
Zostaw komentarz