Skip to content
21 cze / Wojtek

Ania kontra Julia, czyli nowoczesność kontra muzeum

Wracam do mojego ulubionego ostatnio wątku, czyli fenomenu popularności Ani Rusowicz. Pewnie młodzi ludzie nie wiedzą, że Ania jest córką awangardowej wokalistki lat 60-ych, Ady Rusowicz. I nie ma w tym nic niezwykłego, bo to nie pierwszy przypadek, kiedy wokalista idzie śladem rodziców. Ale….niestety pierwszy przypadek, kiedy od rodziców nie można się odkleić, a w dodatku śpiewa sie  IDENTYCZNIE jak matka. Jeśli miałbym ochotę posłuchać klimatów tamtych lat, to sięgnę do nagrań Ady Rusowicz. Żadna dancingowa podróba mnie nie interesuje. Tymczasem Ania Rusowicz albo całkowiecie kopiuje piosenki matki, albo wykonuje swój oryginalny  repertuar zrobiony w stylistyce alt 60-ycvh. jednak niestety ta pani zapomniała, że nawet stylizacja powinna być zrobiona w ramach dobrego smaku i zdrowego rozsądku – w jej przypadku przytłacza i domuje w takim stopni, że nie da sie tego słuchać, ani oglądać.  Muzycznie propozycje Ani Rusowicz są banalne, technicznie pani trochę brakuje do poprawnego śpiewania. Dlaczego więc zrobiła karierę? Okazuje się, że SZOŁ BIZNESEM nadal rządzą ludzie, którzy pamiętają Adę Rusowicz i z sentymentu dla niej promują córkę. A np. Natalia Kukulska zdecydowała się na własną drogę artystyczną i nawet kiedy śpiewa coś z repertuaru mamy, to zawsze jest to zaaranżowane i wykonane nowocześnie.

Ostatnio spytałem kilku młodych ludzi o opinię na temat Ani Ruswoicz i Julii Marcell. Najczęściej nie znali żadnej z nich, jednak zawsze po zaprezentowaniu fragentów klipów obu wokalistek ci ludzie zdecydowanie wybierali Julię. Nikt, żadna z zapytanych przeze mnie osób, nie zainteresował się Anią Rusowicz. To dlaczego ta pani jest wystawiana w plebiscytach jako najpopularniejsza wokalistka? Hmmmmm. No comments 👿

Dla przeciwwagi – Julia Marcell. Dziewczyna z Olsztyna, która sama wychodziła sobie nagranie pierwszej płyty. Julia, umieszczając w sieci swoje nagrania,  zebrała pieniądze na nagranie płyty w Berlinie.  Sama tworzy swój repertuar. Jej kazda piosenka jest „jakaś”. Dla mnie jest to objawienie ostatnich kilku lat!

I tyle w temacie Ani Rusowicz. Amen.

Jeden komentarz

zostaw komentarz
  1. reklama w necie / 17 paź 2013

    dzień dobry,strona mi się spodobała więc się dopisuję, pozdrawiam
    i zapraszam na moją stronę

Zostaw komentarz

*

code