Skip to content
11 maj / Wojtek

Chase Shakur „it’s not you, it’s me……it’s love” [RECENZJA]

Aż trudno uwierzyć, że ten artysta zaczynał jako raper, bo to, w jaki sposób śpiewa, jaki bawi się muzyką wskazuje na wielki talent. Zresztą już jego debiutancka EP-ka spotkała się z dużym zainteresowaniem w USA.

www.youtube.com/watch?v=5xhxFdJIeGo

Ubiegłoroczna płyta 22-letniego wtedy amerykańskiego muzyka to pierwszy pełnoprawny album. W 13 piosenkach wyraźnie słychać styl, jest nowocześnie, ale też bardzo lirycznie – to nie tak często słyszane klimaty w R&B, nawet tym progresywnym. W warstwie instrumentalnej króluje minimalizm, pewnie chodziło o kontrapunkt w stosunku do partii wokalnej, chociaż tutaj też nie ma żadnego popisywania się. Chase Shakur woli poruszać się po wysokich rejestrach, często używa falsetu, ale wszystko jest pod kontrolą.

www.youtube.com/watch?v=J9M2R_CBzDI

Gdzieś przeczytałem, że styl artysty to liryczny R&B. I to chyba najbardziej celne określenie. Takie utwory jak “you’re so lovely” i “no savin’” są tego najlepszym przykładem.

9/10
Zostaw komentarz