Skip to content
11 mar / Wojtek

Cory Wong – „Lost In The Wonder” [RECENZJA]

Piszę o każdej płycie tego artysty od kiedy go poznałem, czyli od 5 lat. Moja miłość do jego twórczości nie jest przypadkowa, słuchałem go wcześniej nie wiedząc, że jest członkiem mojego ulubionego zespołu Vulfpeck. Potem zaczął szukać swojej muzycznej ścieżki, ale z pierwotnym zespołem utrzymuje dosyć żywe kontakty. A nagrywając nowe albumy najczęściej współpracuje z innymi artystami. Typowe zwierzę stadne.

Wong na zmianę nagrywa materiał w całości instrumentalny, albo częściowo śpiewany. Teraz prawie cały z piosenkami, a w nich wielu, najczęściej nieco mniej znanych artystów. Mnie najbardziej ujęły dwie piosenki. Najpierw „Blame It On The Moon”, tutaj zespół Magic City Happies tak podkręcił wykonanie, że słuchamy utworu wielopłaszczyznowego.  Później stary znajomy, Theo Katzman w piosence „Lisa Never Wanted To Be Famous”. Wokalista jest stałym współpracownikiem Vulpeck – jeśli ten instrumentalny zespół na swoim krążku umieszcza kilka piosenek, to zawsze jednym z zaproszonych artystów jest Katzman właśnie.

Wszystkie piosenki są ciekawie zaaranżowane, brzmią nowocześnie, chociaż trudno oprzeć się wrażeniu, że Wong inspirował się kilkoma artystami z lat 80-ych i 90-ych. Dominuje nastrój radosny, czasami nawet taneczny. Może dlatego wyróżniają się piosenki spokojniejsze: wspomniana już „Lisa Never Wanted To Be Famous” i „From Now On” z Louisem Cato.

Na tle całej twórczości artysty ten krążek jakoś specjalnie się nie wyróżnia. Pamiętajmy jednak, że mówimy o muzyku niezwykle aktywnym, a pewnie niejeden wykonawca chciałby osiągnąć taki poziom choćby raz w życiu.

10/10
Zostaw komentarz