Skip to content
15 mar / Wojtek

Ćpaj Stajl – „M.E.L.I.N.A.” na pożegnanie. I bardzo dobrze! [RECENZJA]

To jeden z tych albumów, którego wysłuchałem więcej razy niż zwykle, na pewno ponad 10 razy. Musiałem się upewnić, czy mi się wydaje, czy rzeczywiście jest kiepsko. Niestety bardzo cierpiałem, bo M.E.L.I.N.A. to album o niczym. Niby tylko 39 minut, ale ciągnie się strasznie.

Nigdy nie zrozumiem artystów, którzy napracuje się, aby stworzyć materiał, nawet kiepski, a potem nie zadbają o to,  aby wszystko było słyszalne. W tym albumie często musiałem się domyślać o co chodzi, aż w końcu się poddałem. Są co prawda utwory dające nadzieję, jak „STARTED FROM MELINA”, albo „SIPPIN ON MELINA”, ale to nawet nie jest światełko w tunelu.

Tym albumem duet, który tworzą Cool P. i Kony, zapowiada swoje rozstanie. I dobrze, bo już od poprzedniego albumu coraz bardziej rozpychał się Cool P.  Teraz panowie pójdą swoimi drogami. Zakładam, że Kony nareszcie pokaże co mu w duszy gra, a ten drugi będzie dalej robił to, co lubi najbardziej, czyli nie do końca wiadomo co.

6/10  
Zostaw komentarz