Daria ze Śląska – „Na południu bez zmian” [RECENZJA]
Swoim ubiegłorocznym krążkiem Daria ze Śląska wdarła się do pierwszego rzędu, tak udanego debiutu nie było dawno. Jednak to, co słyszymy w najnowszym albumie, to już kompletnie inna artystka. Gdzie się podziała tamta Daria, tajemnicza, bardzo dojrzała i oryginalna?
www.youtube.com/watch?v=bikjQ7borAQ
W tym materiale jest bardzo przewidywalnie, a mądre, osobiste teksty z pierwszego albumu teraz zdominowała głównie tematyka trudnych związków. I może tekstowo nie jest aż tak źle, to jednak muzyka jest tak banalna i powtarzalna, że słuchamy zupełnie czegoś innego niż rok wcześniej.
Największą katastrofą jest zaśpiewanie piosenki z filmu „Kogel Mogel 3”, „Szukaj mnie”. Bo chyba w ten sposób artystka zdemaskowała samą siebie, przyznając się do zamiłowania do takich ramotek. Dlatego nie rozumiem co tutaj robią dwa niezłe utwory z raperami: „Skacz ze mną na bombę” z Małpą i „Unisono”. W tym drugim świetnie wpisuje się Młody, dzięki któremu muzyczne mielizny nie są tak widoczne.
www.youtube.com/watch?v=Aboix1GAEio
Znowu się okazało, że klątwa drugiego albumu jednak istnieje. Bo na przestrzeni dłuższego dystansu to nie debiut, a kolejne krążki, zwłaszcza drugi właśnie potwierdzają, czy mamy do czynienia ze „zjawiskiem” jednorazowym. Mam nadzieję, że Daria ze Śląska jednak odnajdzie swoją drogę, bo tak mało mamy w Polsce prawdziwych talentów, że szkoda byłoby stracić choćby jeden.
6/10








