Duwende – „The Invitation” [RECENZJA]
Ten album ukazał się w 2 lata temu, warto więc nadrobić zaległości, bo dobrych zespołów wokalnych jest na świecie zaledwie kilka. Co prawda Duwende wchodzi do tego elitarnego grona powoli, jednak nie sposób docenić ich dorobku. A „The Invitation” to pokaz umiejętności i wyobraźni.
11 piosenek, w tym kilka bardzo krótkich. I rarytas – „Liberian Girl” z repertuaru Michaela Jacksona, co na pewno jest nawiązaniem do świetnego krążka z 2016 „The Music of Michael Jackson”. Uwagę zwracają też piosenki z ciekawymi partiami rapowanymi: „Everything”, „Fantastic” i „Like Some Body”.
Tym albumem Duwende upomina się o miejsce w pierwszym rzędzie grup wokalnych. I na pewno na to zasługuje, bo brzmienie tego zespołu jest rozpoznawalne – na pewno nie można go pomylić z podobnymi kapelami.
10/10







