Skip to content
23 mar / Wojtek

Kurt Elling & WDR Big Band – „In The Brass Palace” [RECENZJA]

Kurt Elling przeżywa chyba drugą młodość – w ciągu ostatnich sześciu lat nagrał 10 albumów. Różniej długości, często bardzo krótkich, z różnymi składami, najczęściej kameralnymi, albo tylko z jednym instrumentem. Teraz, jak gdyby dla przeciwwagi, ukazuje się materiał z dużym big bandem. I znowu zaskoczenie, bo Elling przypomina nam, że to też jest jego świat.

Ten projekt długo kiełkował w głowie artysty. Doświadczenie współpracy z dużymi zespołami instrumentalnymi, to część życia Ellinga, ale album z big bandem to jednak nieco inna bajka, wymagająca innej perspektywy wykonawczej. WDR Big Band, to zespół który istnieje w Kolonii od 1940 roku, początkowo wyłącznie instrumentalny, jednak z czasem uznany zespół towarzyszący innym artystom, a wśród nich m. in. takie gwiazdy, jak choćby: Yellowjackets, Vinze Mendoza, Patti Austin, Joe Zawinul i Carmen McRae.

Koncepcja tego albumu jest imponująca, bo tu nie ma postaci pierwszoplanowych, instrumentaliści tworzą z wokalistą jeden organizm, Kurt Elling nie pcha się na front, stara się o spójność przekazu. I tu dochodzimy do sedna, bo nim jest repertuar – 6 znanych utworów w aranżacji lidera big bandu Boba Mintzera. Mamy tu głównie kompozycje mistrzów jazzu: Zawinula, Scofielda i Shortera, ale zaczyna się zaskakująco, bo nowym odczytaniem popowego przeboju lat 80. I niezależnie jakie jest pochodzenie utworów, wszystkie wykonane są z klasą. Na mnie największe wrażenie robi „I Like the Sunrise”, kompozycja  znana z wykonania Elli Fitzgerald z zespołem Duke’a Ellingtona. Słyszymy szacunek dla utworu i jego wcześniejszych wykonawców, ale też szacunek dla słuchacza. Klasa!

Kurt Elling już dawno pokazał, że jego miejsce to szukanie nowej przestrzeni dla starych, często instrumentalnych kompozycji. Daje im nowe życie, kiedy trzeba, pisze do nich teksty. I to imponuje, że zbliżający się do sześćdziesiątki artysta, posiadacz wielu zaszczytów i nagród, cały czas pokazuje, że stylistyka muzyczna to tylko ograniczenie wykonawcy, bo jeśli ma się wyobraźnię to można wykonać każdy utwór. W dodatku interesująco i nowocześnie.

10/10
Zostaw komentarz