Skip to content
8 sie / Wojtek

Fokus & Rahim – „CATHARSIS” [RECENZJA]

Dwóch doświadczonych raperów, których znamy od zawsze. Najpierw Paktofonika, potem, po ogromnej stracie jaką było rozpadnięcie się zespołu w pierwotnym kształcie panowie, założyli Pokahontas. Teraz, 7 lat po nagraniu ostatniego albumu stają przed mikrofonem pod własnym imieniem (w tym przypadku dobrze rozpoznawalnym pseudonimem). I ten album pokazuje, że panowie nadal świetnie się dogadują o grają do jednej bramki, jednym słowem  są zdani na siebie.

 Już na początku w utworze „Różni” słyszymy o tym, co ich dzieli, ale chyba ważniejsze jest to co łączy: „Jesteśmy dumni, ale nie próżni. Nie próbujemy się wyróżnić i to nas różni, Żyjemy w próżni bez krzyków mody i zbędnych zbytków. Bez sztucznych cycków i dziar na pysku. A za chwilę, w kolejnym utworze: „Ludzie wciąż oceniają i wyroki wydają / Swoje prawdy wyznają /DZIWNY JEST TEN ŚWIAT.”

Bo tutaj nie ma popisywania się, ani tanich efektów, czyli tego, w czym specjalizuje się większość polskich raperów. Nie ma też nieuzasadnionych wulgaryzmów. Za to jest szczerość i rzetelna produkcja, bo realizacyjnie jest profesjonalnie.  płycie dużo jest gości, wszyscy wnoszą coś od siebie, ale pilnują się aby nie się zdominować swojego utworu. Tak jest w przypadku Kamila Bednarka w „Dziwny jest ten świat”, albo w „Końcu świata” z udziałem Kary. Dobrze wpisały się w „Kroku w tył” siostry Przybysz, podobnie udaną współpracę zaliczyli: 21NADOBE („Xennials”) i Zbuku („Historia”). Szkoda, że w zamykającym album utworze tytułowym efekt psuje wokalistka, której ciągle się wydaje, że może zaśpiewać wszystko i z każdym – chodzi o Justynę Steczkowską.

Fokus i Rahim potwierdzają to, co zawsze wydawało mi się oczywiste, że wiele lat na scenie i posiadanie statusu ikony gatunku do czegoś zobowiązuje. Szkoda, że wielu ich kolegów, bardzo doświadczonych raperów, ciągle o tym nie wie, a ich najnowsze płyty są coraz bardziej żałosne i odklejone od rzeczywistości.

8/10
Zostaw komentarz