Skip to content
7 mar / admin

Free Nationals – „Free Nationals” [RECENZJA]

Ten doświadczony zespół dotychczas był znany tylko wtajemniczonym. Powstał w 2016 roku, a jego działalność koncertowa głównie ograniczała się do roli zespołu akompaniującemu. Ale za to nie byle komu, bo granie w trasach z Anderson.Paak to możliwość zbierania doświadczenia i szkoła stylu. Po trzech latach swojej działalności kapela zdecydowała się na nagranie debiutanckiego albumu. A że Free Nationals jest zespołem instrumentalnym, stąd pomysłem na ten album było zaproszenie wokalistów, którzy będą umieli zaśpiewać nagrany przez zespół materiał. Mamy tu więc masę świetnych wykonawców. I to pewnie ich udział mocno pomógł albumowi, który został nominowany do nagrody Grammy.

Wśród 13 piosenek, każdej zaśpiewanej przez innego wokalistę, trudno znaleźć wspólny mianownik. Nieco różne stylistyki to wpływ gości właśnie, zależnie od tego, kto wykonuje partię wokalną efekt jest znakomity lub przeciętny. Często można mieć wrażenie, że słuchamy materiału spod znaku Motown, czyli klimaty radosnego R&B minionych lat. A sami muzycy określili swoją muzykę jako “future retro, funky and soulful sound”. Bardzo dobrze poradził sobie w piosence “Beauty & Essex” Daniel Caesar, ale to żadna niespodzianka, bo artysta zdążył już zbudować swoją tożsamość brzmieniową, jeśli więc śpiewa coś, to robi to tak charakterystycznie i stylowo, że trafia w serce słuchacza. Podobnie znakomicie poradzili sobie w piosence “Time” Mac Miller i Kali Uchis.

Pozostali goście wnieśli do muzyki Free National różne odcienie muzyki R&B. I pewnie nic dziwnego, że w jednym z utworów wystąpił artysta z zespołem najbardziej związany, czyli sam Anderson.Paak. Kapela, która dostarczyła materiał muzyczny starała się, aby ich muzyka nie przeszkadzała wokalistom, jest więc w tle, ale to tło jest tutaj nie byle jakie. Zwróćmy np. uwagę na świetne wykonanie “Eternal Light” – ten minimalistyczny akompaniament oparty na rytmie powoduje, że utwór się wyróżnia.

Debiutancki krążek Free Nationals można potraktować jak typową składankę, bo ta muzyka pokazuje, że dobry pomysł na koncepcję to klucz do sukcesu. I pewnie sprytnym pomysłem było postawienie na różnorodnych wokalistów, którzy pomogli albumowi. Ale czy to wystarczy, aby zdobyć statuetkę?

8/10

 

 

Zostaw komentarz

*

code