Giveon – „BELOVED: ACT II” [RECENZJA]
Mój ulubiony artysta wydał album ze znanym, w większości, repertuarem. Ale to nie szkodzi, bo słuchanie wszystkiego, co nagrywa Giveon to ogromna przyjemność. Ten album jest rozszerzoną wersją krążka wydanego rok wcześniej, stąd taki właśnie tytuł. I zaczyna się zacnie.
Do albumu „Beloved” dodano 5 nowych piosenek, i one właśnie otwierają ten materiał. A pilotuje go „Jezebel” – to zdecydowanie najciekawszy utwór na płycie: dobra kompozycja, profesjonalna realizacja i ten zniewalający głos! Tak, Giveon nie potrzebuje ballady, żeby uwodzić, aczkolwiek piosenki spokojniejsze są ciągle jego wizytówką.
Pozostałe utwory premierowe to duety ze znanymi wokalistami. Nie rozumiem decyzji współpracy z Kehlani, bo na tle świetnego głosu artysty, barwa jego gościa brzmi jeszcze bardziej plastikowo. Na szczęście pozostałe duety już nie straszą.
Tego albumu słucha się z jeszcze większą przyjemnością niż jego poprzednika, bo okazuje się, że piosenki, które wcześniej aż tak mocno nie zachwycały, teraz nabrały szlachetności. Tak, wydanie tego albumu to bardzo dobry pomysł.
9/10








