Skip to content
7 sty / Wojtek

Hodak, „Mr. Sandman” – inspiracja czy kopiowanie? [RECENZJA]

Od pierwszych minut tego albumu nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że już to gdzieś słyszałem. Pomysł oparcia się na interludiach z dialogami mocno przypominał mi rozmowy Taco Hemingwaya występującego w swoim ostatnim albumie w dwóch rolach: redaktora nocnej audycji radiowej i przypadkowego słuchacza. Ponadto bardzo podobna wrażliwość – Hodak także stara się obracać w narracji nieagresywnej, opartej na mądrej grze słownej. Ale nawet zamykająca album, zupełnie tu nie pasująca piosenka „Gdzie byś się chciała obudzić?”, też kojarzy mi się ze skokami w bok, na które całkiem świadomie pozwala sobie Taco.

www.youtube.com/watch?v=UhoERdHt618

Hodaka ciągnie do piosenek, a to jednak trochę gryzie się z ideą rapu. Na szczęście artyście udają się próby w stylistyce R&B – tutaj podkreślić trzeba udany udział Alicji Szemplińskiej, która w wydanym niedawno debiutanckim albumie pokazała swoje ciągoty do tego gatunku właśnie. Teraz jej dwie piosenki, a zwłaszcza „Napraw mnie” to bardzo dobre propozycje, chyba nawet lepsze od tych ze wspomnianego krążka.

www.youtube.com/watch?v=kgdZH1RK2D8

Dobrze kiedy artyści mogą się na kimś wzorować, albo ktoś ich inspiruje, zwłaszcza ktoś nietuzinkowy. Jest jednak delikatna granica między inspiracją, a naśladownictwem. I tutaj chyba Hodak trochę przesadził, ale album i tak jest godny uwagi.

6/10
Zostaw komentarz