Jake Isaac – „For When It Hurts” [RECENZJA]
Jake Isaac wydaje trzeci album. I ciągle jest artystą rokującym, chociaż ciągle jest to muzyka, której ciężko przebić się do pierwszego rzędu. Z jednej strony szkoda, bo to materiał godny uwagi, jednak na rynku brytyjskim, gdzie wydaje się tak dużo interesującej muzyki, takie krążki wielkiego wrażenia nie robią.
www.youtube.com/watch?v=bNnNtOPR9Zo
A zaczyna się bardzo dobrze, bo parlando w „How Are You? Not Really” urzeka pięknym, głębokim barytonem artysty. Podobnie jest w zamykającym „Where There’s Life”. Jednak w środku, kiedy słuchamy przeciętnych, nieco przewidywalnych piosenek, po tej ciekawej barwie nie ma już śladu. I nawet nie pomagają nieźli goście, zwłaszcza Jack Savoretti i Joss Stone. Niezłe są piosenki „Still Have You” i „To Be Loved”, ale brakuje tu jakiejś szczególnej oryginalności, bo to wszystko już gdzieś było.
www.youtube.com/watch?v=0UW1AQVlGug
Przy poprzednim albumie artysty wyrażałem nadzieję, że każdy następny krążek będzie bardziej kreatywny. Niestety, ten najnowszy to raczej rozczarowanie, chociaż ciągle uważam, że ten pan może jeszcze odpalić.
8/10







