Skip to content
10 paź / Wojtek

Janis Joplin

W naszych coverowych podróżach przyglądaliśmy się już kilku ważnym „członkom” Klubu 27 (Jimi Hendrix, Jim Morrison, Curt Cobain, Amy Winehouse), czyli artystom, którzy swoją karierę zakończyli tragiczną śmiercią w wieku 27 lat. W tym gronie swoje znaczące miejsce ma także wielka wokalistka –  Janis Joplin.

Ta artystka pojawiła się na scenie stosunkowo późno, jako członek zespołu Big Brother & The Holdong Company, a jej kariera solowa trwała zaledwie kilka lat – nagłe odejście było więc  tym bardziej szokiem dla fanów. W tym kontekście 46. miejsce na liście artystów wszech czasów jest szczególnie cenne. Podobnie jak to, co artystka zostawiła po sobie, czyli niezapomniane interpretacje swoich piosenek. Przyjrzyjmy się 11 z nich, tym najbardziej znanym.

„Down on Me”                                                                      “Kozmic Blues”

“Summertime”                                                                       “Work me Lord”

“Ball’n’Chain”                                                                        “Mercedes Benz”

“Maby”

“To Love Somebody”

“Piece of my Hart”

“Cry Baby”

“Me and Bobby McGee”

Ta lista celowo podzielona jest na 2 kolumny. Piosenki po prawej stronie (zaledwie 3 !), to piosenki autorskie lub specjalnie dla wokalistki napisane. Pozostałych 8 utworów to covery. Co ciekawe, trzy z nich (wytłuszczonym drukiem) najbardziej z artystką utożsamiane (znajdujące się na listach przebojów wszechczasów jako piosenki Janis Joplin), również są repertuarem obcym. I tym właśnie trzem piosenkom przyjrzymy się bliżej.

„Piece of my hart”

Piosenka powstała w 1967 roku, a jej pierwszą wykonawczynią była Emma Frankiln.

Ta piosenka, jak tysiące innych, prawdopodobnie zniknęłaby bez echa, gdyby nie nagranie rok po premierze, autorstwa Big Brother and the Holding Company. W tej wersji najważniejsza okazała się ścieżka wokalna Janis Joplin. Właśnie wokalistka spowodowała nagłe zainteresowanie piosenką; do dziś powstają jej nowe wersje. Utwór znalazł się na 353 miejscu prestiżowej listy piosenek wszech czasów magazynu Rollig Stone.

„Cry Baby”

Piosenkę po raz pierwszy wykonał Garnet Mimms w 1963 roku.

Jednak dopiero po 7. latach, gdy piosenkę tę nagrała Janis Joplin, okazało się, z jak wielkim utworem mamy do czynienia. Do dziś ta właśnie piosenka jest uważana za jedno większych, a może nawet największe osiągnięcie wokalistki.

„Me and Bobby McGee”

Piosenka napisana przez Krisa Kristoffersona (muzyka) i Freda Fostera (tekst) początkowo była wykonywana przez Rogera Millera. Autor zaczął ją wykonywać na swoich koncertach dopiero, gdy stała się popularna – całe szczęście, bo wersja autorska jest dużo bardziej autentyczna. Dziś piosenka jest najwyżej notowaną na liście Hot 500 (miejsce 148.)

Przy tej okazji warto się przyjrzeć próbom innych wykonawców. Tutaj okazuje się, że setki wersji na wszystkich kontynentach, to ewidentne nawiązanie do Joplin. Na szczęście są wykonawcy, którym udało się znaleźć własną drogę – jako  dowód przekraczania granic wyobraźni posłużę się wersją australijskiej wokalistki Faith Hill. Artystka wykonała wersję tak inną od tego, co stworzyła Janis Joplin, że fani JJ niewątpliwie będą się oburzać. Pamiętajmy jednak, że mówimy o coverze piosenki wykonywanej przez Emmę Franklin. To, co zrobiła pani Hill jest o tyle ciekawe, że wokalistka do czasu ukończenia nagrania nie słyszała interpretacji Janis Joplin – o to właśnie zadbali producenci nagrania, aby uzyskać efekt autentyczności i to im się niewątpliwie udało.

Jakiś czas temu, przyglądając się największym przebojom Whitney Huston, biorąc pod uwagę jak wiele z nich było repertuarem obcym, nazwałem tę wielką divę coverową królową. Po tym, czego właśnie wysłuchaliśmy, trzeba Whitney zdetronizować, proponując jej fotel księżniczki, bo w tym momencie królową zostaje Janis Joplin. A królowa, jak wiadomo nie od dziś, może być tylko jedna.

 

komentarze 2

zostaw komentarz
  1. Blue Melody / 11 paź 2014

    Widzę, że powoli wszyscy odkopują ,,stare hity” o ile mogę się tak wyrazić. Niestety nie preferuję tego rodzaju muzyki, jednak tamte piosenki mają taki urok, że pozostają na bardzo dłuugi czas, a nie np. na miesiąc czy pół roku góra jak jest teraz obecnie. Nie wiadomo co się z tą muzyką porobiło, aż czasami nie można tego nazwać muzyką.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. Wymiana linków?

  2. Wojtek / 12 paź 2014

    Dzięki za zajrzenie:-)
    Moje odkopywanie starych piosenek wynika z zainteresowania zjawiskiem covera. Bardziej mi chodzi o kreację wykonawawczą. Sądząc po większości dobrych wykonań, nagranie dobrzej wersji starej piosenki jest nieporównalnie trudniejsze od nagrania nowej.
    Pozdrawiam:)

Zostaw komentarz

*

code