Skip to content
26 kwi / admin

Jordan Mackampa – „Foreigner”

Ten brytyjski artysta żyje nieco w cieniu głównego nurtu. Jego „Foreigner” z 20020 roku jest pierwszą i jak dotąd jedyną pełnoprawną płytą, wcześniej i później były jedynie EP-ki. Z tym albumem artysta miał pecha, zaraz po premierze, z powodu lock downu musiał odwołać światową trasę koncertową. Na szczęście jego piosenki nie przepadły, kilka razy były wykorzystane w programach telewizyjnych.

Mackampa jest artystą, który wie co ma nagrywać i jak to ma brzmieć. Jest spójnie i konkretnie. Z jednej strony solidny wokalista, który umie śpiewać, robi to wytrawnie i wielowarstwowo. Weźmy choćby „Parachutes” rozpoczęty głębokim i brzmiącym barytonem. A już za chwilę w piosence tytułowej wokalista bardzo sprawnie posługuje się falsetem. Właściwie w każdej piosence artysta szuka nieco innego kolorytu, a w kilku z nich podkręca efekt dodając ciekawe głosy drugiego planu.

Z drugiej strony to dobre piosenki, w których uwagę zwraca dbałość o szczegóły i spójność stylistyczną. I co najważniejsze, artysta stara się, aby nie było za bogato, bez używania zdobyczy techniki. Jednym słowem minimalizm, który w efekcie dał materiał interesujący i wciągający. Ciekawe jaki będzie następny krążek, bo coś mi mówi, że to będzie coś jeszcze ciekawszego.

10/10

Zostaw komentarz