Skip to content
24 maj / Wojtek

Koko Spoko histeria

Od 3 tygodni nie ma chyba spotkania towarzyskiego, czy innej imprezy, aby ktoś nie wyrwał się z oburzeniem. No bo jak to tak? Taka badziewiasta piosenka ma być hymnem naszej fantastycznej reprezentacji? Przecież tego nie da się słuchać, to ewidentna wiocha itd. Już nie mogę słuchać tego biadolenia.

Po pierwsze: ta piosenka wygrała demokratyczny konkurs, więc nie narzekajmy. Ktoś przecież tę piosenkę do konkursu musiał zakwalifikować. Rozumiem, że być może miał to być pojedynek z oczywistym zwycięzcą. Tak się jednak nie stało, że nie wygrała Maryla Rodowicz, więc koniec historii.

Po drugie: w kraju w którym szczyty popularności odnoszą tacy „artyści” jak Ich Troje, Sylwia Grzeszczak, Bayer Full, nie należy się dziwić sukcesowi zespołu Jarzębina. Wszak to ta sama liga.

I tak dla porządku: to nie jest moja ulubiona piosenka, podobnie jak żadna ze startujących w tym plebiscycie. Ale to nie pcha mnie na Krakowskie Przedmieście z transparentami, bo mam wiele ciekawszych tematów, niż dyskredytowanie opinii tłumów.

Jaki elektorat, taki hymn, a jaki hymn, taka reprezentacja  😆

Zostaw komentarz

*

code