Skip to content
12 lis / admin

Kurt Elling – „Super Blue” [RECENZJA]

Kurt Elling nie jest w Polsce postacią anonimową, wielokrotnie u nas występował, nagrał nawet jedną polską piosenkę („Me jedyne niebo” w albumie „Passion World”) . Jeśli więc ktoś chciał go znać, to nie miał problemu. Ale nawet dla znawców artysty jego ostatnia płyta może być niezłym zaskoczeniem. Wokalista urzekający zawsze swoją perfekcją i elegancją wykonawczą, także starannym doborem repertuaru, krążkiem „Super Blue” zmienia ten wizerunek. Bo ta płyta to szaleństwo, oczywiście bardzo artystycznie kontrolowane, ale  muzycznie jest inaczej niż zazwyczaj. Częściowo „winę” za to ponosi współtwórca albumu, świetny gitarzysta Charlie Hunter. Ten znakomity instrumentalista, grający z wieloma artystami, sam także, jako lider, nagrał 32 albumy! Do tego jeszcze dwóch świetnych muzyków ze świata hip- hopu: perkusista Corey Fonville i basista DJ Harrison.

W każdym utworze perfekcja Ellinga przeplata się z mistrzostwem instrumentalistów. Można nawet odnieść wrażenie, że wokalista musi tu walczyć o swoje miejsce. Ale nie, wszystko jest tak świetnie współistniejące, że ręce same składają się do oklasków. Weźmy np. „Can’t Make It with Your Brain” – akompaniament jest tu tak trudny, zupełnie nie pomagający wokaliście, że tylko bardzo wytrawny artysta może przy tych dźwiękach swobodnie zaśpiewać. W innych utworach może nie jest już tak ekstremalnie, ale czasu na odpoczynek nie ma. Klasa!

Przypomnieniem elegancji wokalisty jest jego autorska piosenka „Endless Lawns” z płyty „ The Questions” z 2018 roku. Tutaj zagrana jest inaczej, towarzyszący mu muzycy starają się, aby odcisnąć swoje piętno. To nadal piękna ballada, ale podskórnie dzieje się tam dużo, na pewno nie jest spokojnie i nijako.

Pisząc o poprzedniej płycie artysty wykrakałem mu nagrodę Grammy. Czy tak będzie też w tym przypadku? Trudno powiedzieć, bo najpierw trzeba ustalić w jakiej kategorii – Kurt Elling utożsamiany jest z jazzem, ale jego kilka ostatnich krążków w tej stylistyce się nie mieści. Ten także. Nie zdziwię się, jeśli wokalista znowu zgarnie tę nagrodę. Pytaniem raczej nie będzie „czy”, tylko w „jakiej kategorii”. Niedługo poznamy nominacje, więc wszystko będzie jasne.

10/10

 

 

Zostaw komentarz

*

code