Skip to content
18 lip / Wojtek

La Reezy & PJ Morton – „Pardon Me, I’m Different” [RECENZJA]

Rok temu mogliśmy się rozkoszować albumem PJ Mortona „Cape Town to Cairo”. To krótkie podsumowanie podróży artysty do Afryki bardzo różniło się od tego, co nagrywał wcześniej. Teraz jeszcze większe zaskoczenie, bo nagranie materiału z młodym raperem to nowość w dyskografii artysty, którego muzyka po raz pierwszy jest tłem dla kogoś innego.

www.youtube.com/watch?v=rFPRH4RvhNc&list=RDrFPRH4RvhNc&start_radio=1

La Reezy to wschodząca gwiazda amerykańskiego hip hopu. Już teraz, w wieku 20 lat raper wykazuje się niezłym dorobkiem, bo już 2 lata wcześniej nagrał pierwszy album. Od tego czasu bardzo się rozwinął, również jako producent i aktywista młodzieżowy, a jego misją jest inspirowanie ludzi do podążania za marzeniami, spełniania swojego celu i dążenia do stania się lepszą wersją samego siebie.

Połączenie młodzieńczej energii rapera z doświadczeniem PJ Mortona to pomysł znakomity. Morton jest tym razem w roli kompozytora ciekawej jak zawsze muzyki, a na jej tle La Reezy opowiada swoje historie.  Od początku zaskakuje niezwykła symbioza obojga artystów, jakby muzyka i teksty powstawały jednocześnie, wszystko jest tu dobrze skrojone, w dodatku ze smakiem i klasą. Najbardziej to dopasowanie słychać  w utworze „Pardon Me”, interesująco  rozwija się muzyka, a jeszcze PJ Morton znalazł trochę przestrzeni dla siebie do zaśpiewania. Podobnie jest w następnym, „Baby”.

www.youtube.com/watch?v=cMHsqxOFdiA&list=RDcMHsqxOFdiA&start_radio=1

PJ Morton po raz kolejny pokazuje, że nie boi się wyzwań, a jego muzyczna wyobraźnia nie ma ograniczeń. Nie zdziwię się, jeśli jego następne płyty przyniosą coś jeszcze innego, równie zaskakującego.

10/10
Zostaw komentarz