Skip to content
20 sty / Wojtek

“Love’s in Need of Love Today”

Ta piosenka Stevie’go Wondera może nie jest tak znana jak kilka innych hitów artysty, ale przegląd nowych wykonań pokazał, że “Love’s In Need of Love Today” cieszy się dużym szacunkiem wśród największych gwiazd, można więc powiedzieć, że to ukryta perełka w bogatym repertuarze Wondera. Ta piękna ballada otwiera album “Songs in the Key of Life” z 1976 roku.

Tekst piosenki powstał pod wpływem kilku impulsów, usłyszanych fraz w różnych okolicznościach, a pierwszy wers („Good morn’ or evening friends / Here’s your friendly announcer / I have serious news to pass on to everybody”) nawiązuje do wypowiedzi popularnego niegdyś artysty gospel Sama Cooka. Piosenkę można uznać za apel artysty do ludzi, aby się kochali, szanowali I byli dla siebie dobrzy. Nie można więc się zdziwić, że “Love’s in  Need of Love Today” zaczęła być wykorzytywana w okolicznościach szczytnych. Pierwsza była Whitney Huston, która tym utworem rozpoczęła swój The Concert of a New Sout Africa w 1994 roku w Durbanie. Wydarzenie ważne, jako że Huston była pierwszym artystą zachodnim, który wystąpił w RPA po zniesieniu apartheidu.

Sam kompozytor wykonał piosenkę w towarzystwie zespołu Take 6 podczas ważnego koncertu dedykowanego  ofiarom ataków terrorystycznych z  11 września 2001 roku. Wydarzenie było transmitowane przez cztery najważniejsze amerykańskie stacje telewizyjne I do dziś uznawane jest za jedno z ważniejszych w historii telewizji.

Należy odnotować nagrania domowe gwiazd muzyki. Swoje bardzo prywatne wersje umieścili w sieci Alicia Key i John Legend, a Cory Henry, znany ze śmiałych występów w obszarach jazz/funky pochwalił się nagraniem, na którym zagrał piosenkę na harpejji.

Można się było spodziewać, że piosenka przyciągnie grupy wokalne, bo wydaje się, że jest stworzona do zaśpiewania a cappella. I tak też rzeczywiście jest, ale większość prób nie jest godnych uwagi, dlatego posłuchajmy nagrania zespołu Blackstreet. Może nie jest to wykonanie wybitne, ale godne wysłuchania.

Podobnie jest w wykonaniami instrumentalnymi, najczęściej ograniczającymi się do wiernego zagrania tego, co zaplanował kompozytor. Nieco śmielej pozwolił sobie zagrać włoski pianista jazzowy Dado Moroni.

Kończymy wykonaniem najnowszym z ostatniej, świetnej płyty Agi Zaryan. Właśnie to nagranie sprowokowało mnie do przyjrzenia się piosence. I dobrze się stało. Bardzo dobrze!

Zostaw komentarz