Skip to content
11 mar / admin

Masego – „Studying Abroad:  Extended Stay” [RECENZJA]

Gdyby nie nominowanie tego albumu do nagrody Grammy 2022, to prawdopodobnie tak szybko bym tego artysty nie poznał. Bo serwowana przez niego muzyka jest niszowa – o takich płytach mówi się, że to propozycja dla wymagającego słuchacza. Na szczęście album  zauważono przyznaniem nominacji. I pewnie nie powinno dziwić, że w kategorii  progresywnego R&B, bo gdyby definiować tę kategorię, to Masego mieści się w niej idealnie: jest nowocześnie, profesjonalnie, nieco egzotycznie i jakoś tak inaczej

Masego to pseudonim artystyczny Micaha Davisa, 29-letniego, pochodzącego z Jamajki saksofonisty. Ale to jako wokalista artysta został najbardziej doceniony, najpierw  przy debiutanckim  albumie w 2018 roku i teraz, nagrywając  „Studying Abroad:  Extended Stay”.

Sam artysta swoją stylistykę określa jako  „TrapHouseJazz”, co nie ma właściwie większego znaczenia, bo czasami lepiej sztuki nie definiować. Wystarczy się nią po prostu delektować. Bo już na początku możemy się zainteresować – „Passport” brzmi świeżo i nowocześnie, delikatnie przedziera egzotyka, artysta wykorzystuje tutaj swoje jamajskie pochodzenie. Ale dopiero w innych utworach tę Jamajkę słychać mocno, jak choćby w „Silver Tongue Devil”. Moim ulubionym jest „Mystery Lady”, świetnie zagrany snuj, z pięknymi głosami drugiego planu.

Takich albumów słucha się z otwartymi ustami. Bo nawet jeśli nie będziemy do nich często wracać, to warto je znać, bo tacy artyści pchają muzykę do przodu. A nam dają radość poznawania nowych lądów.

10/10

Zostaw komentarz

*

code