Skip to content
9 mar / Wojtek

MBTM 11, no to zaczynamy!

Zaczął się kolejny sezon mojego ulubionego talent show. Czy tym razem będzie równie emocjonująco jak w poprzednich edycjach? Niestety pierwszy odcinek rozczarował. Co prawda 3 ciekawe wykonania to nie jest dramat, jednak pamiętam koncerty castingowe, w których podobało mi się 6-8 uczestników.

Zaczęło się porządnie. Eris Is My HomeGirl, zespół który świetnie zaprezentował się w jednej z wcześniejszych edcyji powrócił, aby o sobie przypomnieć. Takie powroty są nie zawsze udane, bo często okazuje się, że artysta tak zachłysnął się „sławą” jaką dał mu program telewizyjny, że jego rowój idzie w złym kierunku. Ta kapela pokazała jednak, że ostatnie 5 lat spędzła pracowicie i mądrze. Dziś jest to dojrzały, świadomy muzycznie i scenicznie zespół. Niech w końcu ktoś przewietrzy tę naszą nudną scenę. 👿

Potem podobało mi się jeszcze dwoje solistów i to takich mniej oczywistych. Najpierw moją uwagę zwrócił wokalista ukrywający się pod nazwą Disco Bangers. Jego występ podzielił jurorów. I to dziwi, zwłaszcza jeśli pamięta się, że kilka minut wcześniej wszyscy zachwycali się bardzo przeciętnym karaoke. Pan pt. Disco Bangers wykonuje repertuar autorski, a to zawsze interesuje mnie dużo bardziej niż odgrzewane kotlety. W tym występie podobał mi się dystans wykonawcy i jego piosenka: dobry tekst, połamana fraza. Jednym słowem porządna piosenka kabaretowa. A może nie wszyscy zauważyli, że to był pastisz 🙄 Najbardziej jednak zachwyciła mnie Olga Garstka. Jej występ był stosunkowo nieporadny, mimo wszystko można było szybko dostrzec ogromny potencjał dziewczyny. 16. latka, która nie boi się wykonać autorskiego utworu, to już coś! W dodatku piosenka okazała się ciekawa, a dziewczyna swoją skromną, powściągliwą interpretacją  jeszcze bardziej wzmocnła element zaskoczenia i tajemnicy. Brawo!!!

Wydaje mi się,  że nie najciekawszy poziom tego odcinka to efekt manipulacji produkcyjnej. Do każdego programu wybiera się wykonawców z różnych koncertów castingowych – to ma zbudować dramaturgię całego cyklu. Można się więc spodziewać, że pozostawiono jeszcze co najmniej kilkunastu interesujących wykonawców…..Wszystko przed nami 🙄

Jeden komentarz

zostaw komentarz
  1. Brooklyn Band / 9 mar 2016

    Ciężko jest wypłynąć po talent show tak, aby nie było to zbyt komercyjne i nie przepaść po jednej piosence. Podoba mi sie wykonanie Olgi 🙂

Zostaw komentarz

*

code