Skip to content
21 Kwi / Wojtek

MBTM – castingi, castingi……

W tej edycji zdecydowano się na większą niż zazwyczaj ilość odcinków casingowych. Po ubiorach jurorów widać, że kolejność występujących w studiu była inna, niż pokazuje się nam w TV. Widocznie reżyser programu chciał zbudowac swoją dramaturgię. Trochę szkoda, bo po tłustych odcinkach, w których był wysyp świetnych wykonawców, oglądamy teraz te dużo słabsze. Ale….może nie jest aż tak źle, skoro ten „słabszy” odcinek to kilka interesujących wykonań i aż 3 bardzo dobre 😮

W ostatnim odcinku jak zwykle najbardziej podobały mi się zespoły. Pierwszym, który zdobył moją uwagę był Call The Sun. To kolejna w tej edycji świetna, profesjonalna kapela. Kolejna gotowa na zdobycie rynku, bo jest wszystko: dobry repertuar, świadomość wykonawcza, profesjonalne clipy. Teraz tylko trzeba trochę pracy, szczęścia i ……znajomości (niestety). Z jednej strony cieszę się, że ten program pokazuje tylu świetnych młodych artystów, z drugiej jednak jestem przerażony, że tak dużo zdolnych ludzi nie ma szany na większą popularność, bo ich miejsce zajmują gwiazdy formatu Sylwii Grzeszczak, czy Eweliny Lisowskiej.

Podobała mi się tylko jedna wokalistka, ale za to jaka 😆 Ana Andrzejewska prezentuje wokalistykę jaką lubię, czyli emocje poparte dobrym warsztatem i smakiem muzycznym. Ciekawe jak będzie brzmiał jej premierowy materiał?

Mała ilość ciekawych występów miała (w zamyśle producenta programu) być uzupełniona elementami pozaartystycznymi, czyli pyskówkami jurorów. Niestety często spotykam się z sytuacją, że ktoś zafascynowany jakimś wykonawcą nie dopuszcza myśli, że innym może się to nie podobać. W takich razach nie pomaga dyskusja merytoryczna, jest tylko „nie, bo nie! „. W tym programie jest tylko jeden juror gotowy na rzetelną i merytoryczną rozmowę. I dobrze, że chociaż jeden :mrgreen:

Drugą świetną kapelą wieczoru był ukraiński O.Torvald. Sądząc po ich obecności w sieci, ale głównie jakości tego co pokazują na scenie wiemy, że mamy do czynienia z profesjolanym, koncertującym zespołem. Czy taka kapela potrzebuje występu w talen show? To właściwie nie powinna być moja sprawa, bo każdy artysta sam układa swój „business case”, i  jeśli na tzw. koniec dnia coś się nie uda, to i tak wszyscy będą mieli pretensje do niego samego. Trzymam więc kciuki za kapelę. A w ogóle cieszę się, że w Must Be the Music co jakiś czas pojawiają się świetni wykonawcy zza naszej wschodniej granicy, bo to świadczy o renomie programu 😉

Zostaw komentarz

*

code