Skip to content
20 maj / Wojtek

MBTM – ostatni półfinał…..

……tak. I całe szczęście, że ostatni, bo chyba nie mam już siły na wybory publiczności.

W tym odcinku było tradycyjnie – ogólna słabizna lub najwyżej przeciętność. Ale, jak zwykle były 2 perełki. Pierwsza to Riffertone. Może propozycja tego duetu nie jest szczególnie odkrywcza, ale wolę lekko wtórną propozycję, która przyciąga swoją szlachetnością, niż pozornie nowoczesne muzyczne bzdety. Opinie dwojga jurorów były dla mnie nieporozumieniem. Nic dziwnego – Kora i Rogucki przodują w najdziwniejszych komentrzach. Mogę jeszcze zrozumieć dziwność Kory, zadeklarowanej ekscentryczki, której czasami zdarza się wypowiadać całkiem z sensem, a przede wszystkim odważnie. Opinie tego drugiego jurora wolę zostawić bez komentarza  😳

Drugi świetny występ, to ozdoba wieczoru, czyli duet K-Leah i Dharni. Ich propozycja już na castingu była świetna. Teraz było jeszcze lepiej 😆 Takimi wykonaniami pokazujemy, że potrafimy wyjść poza nasz zaścianek. Brawo!!!! Oklaski należą się także publiczności, która poznała się na wielkiej klasie tego duetu.

https://

Żeby nie było tak słodko – publiczność jednak klasy nie pokazała w drugim przypadku, zapraszając do finału bardzo słabą wokalistkę. Dla jasności – publiczność nie ponosi tutaj winy, bo została zmanipulowana przez jurorów. Tworzenie iluzji na zasadzie „co by było, gdyby” jest w takich programach niedopuszczalne. Równie dobrze można powiedziec każdemu wykonawcy, np. zmień akompaniament, albo zaśpiewaj inna piosenkę i będę na ciebie głosował. Państwo jurorostwo! Tak się nie robi, bo to jest nie w porządku w stosunku do innych uczestników. A to, że ktoś ma potencjał, tylko kompletnie nie wie jak sobie z nim poradzić, to najgłośniejszy sygnał, że takiej osobie trzeba zawołać: ZACZEKAJ, JESZCZE MASZ CZAS.

Za tydzień będziemy więc świadkami raczej słabego koncertu finałowego. Dzięki głosującej widowni. I dzięki niefrasobliwości jury!

Zostaw komentarz

*

code