Skip to content
28 paź / Wojtek

MBTM – ulga przed burzą?

Cały czas powtarzam, że Must Be The Music to mój ulubiony talent show, jedyny który trzyma artystyczny poziom i jednocześnie ma jakiś promocyjny sens. Jednak nawet w tym przypadku można było się znudzić – castingi ciągnęły się w nieskończoność, prezentując coraz niższy poziom. Ostatni odcinek był tego najlepszym przykładem. Na szczęście był to ostatni casting i mimo pokazania wielu wykonawców, o których szybko chce się zapomnieć,  było kilka występów interesujących.

Fajnie, że pojawili się starzy znajomi, czyli Zielone Ludki. Zespół był wcześniej w jednej z edycji programu  i już wtedy bardzo mi się podobał. Teraz jest jeszcze lepiej – dojrzalej, świadomiej, po prostu świetnie. A tak na marginesie: przykład znakomitego zespołu, który 2 razy musi przychodzić do talenst show, aby zainteresować swoją muzyką, pokazuje dramat i beznadzieję naszego rynku muzycznego. Za to jak grzyby po deszczu rodzą się gwiazdeczki epatujące swoim niby etradowym głosem, śpiewające niby profesjonalne piosenki i robiące oszałamiającą karierę. No cóż, nie my pierwsi to wymyśliliśmy, wszak takie beztalencia jak Kylie Minogue czy Britney Spears to najlepszy dowód na to, że gwiazdę można po prostu wyprodukować. :mrgreen:

Moją uwagę zwrócił Deep Down Inside, ciekawy muzycznie zespół, grający interesujący, jednak raczej niszowy repertuar. Najsłabszą stroną grupy jest frontmenka, która jako całkiem przyzwoita wokalistka ma pecha, że otoczona jest znakomitymi muzykami – na ich tle  bardzo łatwo można wypaść ciut gorzej. Wierzę, że forntmenka szybko rozwinie się na tyle, aby jeszcze bardziej podkreślać klasę kapeli.

Podobał mi się także The Party Is Over. Ich bardzo nowoczesna propozycja to przypomnienie, że właśnie takie produkcje pchają rozwój muzyki. W ich wykonaniu czegoś mi brakowało, ale to nieistotne, bo tak dojrzała kreacja artystyczna to w naszym kraju rzadkość. Brawo!!!

No dobrze, castingi się zakończyły i co teraz? Teraz będzie ciężko, bo ogłoszona lista półfinalistów zapowiada znakomity poziom. Fajnie więc, że będzie czego słuchać, ale martwię się, bo historia pokazuje, że do finału przechodzą nie zawsze ci, którzy powinni. Ale…ciągle analizując historię, to właśnie w tym programie wybory widzów są mimo wszystko najwłaściwsze, więc może nie będzie tak źle 🙄

Aha.  Idąc śladem stacji telewizyjnych, które chwalą się trafnością prezentowanej prognozy pogody, nieśmiało wspomnę, że z listy 18 wykonawców wybranych przez jury, aż 15 zostało przeze mnie skomplementowanych na blogu. A dlaczego nie trafiłem w setkę? Bo nie mogłem. Prawdopodobnie jurorzy kierowali się kluczem wykonawczym wybierając kilkoro wokalistów karaoke. Ta kategoria mnie niekoniecznie interesuje, bo z artyzmem ma niewiele wspólnego, zwłaszcza jesli ktoś miał wystarczająco dużo czasu, aby zbudować własny repertuar.

Zostaw komentarz