Skip to content
1 lut / Wojtek

Moje 5 minut – Dawid Podsiadło (2.)

Pierwszy raz w historii cyklu „Moje 5 minut” wracam do tego samego artysty. Ale jest i po co, bo Dawid Podsiadło pokazuje, że jego miejsce w naszym SZOŁBIZNESIE jest nieprzypadkowe.

Niespełna rok po rewelacyjnym debiucie fonograficznym, bo zdobyciu szturmem naszej sceny i serc słuchaczy Dawid robi to, co chyba od początku było dla niego najważniejsze – wydaje album ze swoją kapelą. To właśnie dla promowania Curly Heads Podsiadło z taką determinacją startował w rywalizacjach dla wokalistów. I chyba dobrze się stało, że krążek tej kapeli został poprzedzony albumem solowym wokalisty.

Płyta Curly Heads to świetnie przemyślany projekt – oprócz znakomitego materiału muzycznego towarzyszy mu profesjonalne wsparcie marketingowe. Czy kapela zagrzeje u nas miejsce na więcej niż 1 sezon? Czy sukcesu zespołu nie byłoby gdyby nie popularność jego wokalisty? Na te pytania na razie chyba nie ma odpowiedzi. Prawdopodobnie czas zweryfikuje większość wątpliwości. Dziś na pewno można powiedzieć, że na naszej scenie pojawił się bardzo interesujący wykonawca.

A przy okazji nie mogę nie napisać o samym Dawidzie jako głównym autorze sukcesu zespołu. Wiadomo, że sukces zawsze będzie miał wielu ojców. Dziś to ojcostwo przypisuje sobie pewna stacja tv, w której Dawid kilkukrotnie startował w programach rozrywkowych. Zawsze mi się wydawało, że prawdziwy profesjonalista potrafi wyłowić duży talent nawet w momencie, w którym ten jest jeszcze bardzo mocno ukryty. Tymczasem TVN nie poznał się na klasie zespołu, który pokazał się na castingu „Mam Talent”, a sam Dawid musiał aż 2 razy „wygłupiać” się w X-Factorze. Gołym okiem widać, że wygranie programu Dawid głównie zawdzięcza swojej determinacji. A jeśli już na siłę chcemy szukać ojca sukcesu Curly Heads, to niewątpliwie jest ich wielu, jednak przodującą tutaj rolę pełni nikt inny, jak Dawid Podsiadło!

Zostaw komentarz

*

code