Skip to content
12 lut / Wojtek

Moje 5 minut – Maciej Czaczyk

Szansa na sukces”, Idol”, „Mam talent”, „Voice of Poland”, „-X-Factor”, „Must be the music” ……czyli co najmniej 6 możliwości na medialne zaistnienie. Co ciekawe, wielu młodych wokalistów bierze udział w kilku z tych programów, a pewnie są tacy niestrudzeni, którzy byli w każdym z nich. Jak pokazuje życie te programy, wbrew pozorom, nie są po to by wyłaniać, a potem szlifować talenty. Tu niestety chodzi o produkcję programu rozrywkowego o bardzo wysokiej oglądalności. Jak najlepsi uczestnicy tych muzycznych wyścigów potrafili wykorzystać swoje 5 minut? Zobaczmy…….

Maciej Czaczyk, zwycięzca II edycji Must be The Music dawał nadzieję. Zwłaszcza po wygranym pierwszej edycji zespołowi Eney, który momentalnie podbił polską  estradę. Wydawało się że,  Maciej pójdzie ich śladem. Jego zwycięstwo  to fantastyczna niespodzianka – w programie występuje wielu doświadczonych muzyków, niezłe kapele i sprawni wokaliści, a wygrywa nieopierzony 18-latek. W dodatku ten małolat jest znakomitym gitarzystą. Co prawda w finałowym programie zaśpiewał, ale na szczęście to śpiewanie było tylko małym dodatkiem do popisów gitarowych. Naprawdę się cieszyłem, że w naszym kraju coś się zaczyna zmieniać.

 

Po programie Maciek przygotował wszystkim niespodziankę. zaczął sporo koncertować, wydał płytę i zaskoczył wszystkich……..Teraz jest głównie wokalistą, a jego gitara jest tylko bladym tłem. Repertuar przeciętny, takie piosenki jednego sezonu. Pewnie wszyscy, którzy na tego chłopaka głosowali w programie teraz czują się oszukani. Prawdopodobnie sam Maciej jest oszukiwany przez kogoś, kto kreuje jego wizerunek. Ale przecież artysta to ktoś, kto potrafi ocenić co jest dobre, a co kiczowate,  i potrafi się przeciwstawić, nawet mając 18 lat.

Może piosenki Macieja nie są najgorsze jako kompozycje, ale zagrane są przeciętnie, zaśpiewane jałowo i nie najlepiej nagrane. Niczym szczególnym się nie wyróżniają. I gdyby z takim repertuarem Maciej  pokazał się w Must be the Music, to pewnie odpadłby na etapie castingowym. No cóż, w SZOŁBIZNESIE wszystkie chwyty są dozwolone. Szkoda tylko, że te chwyty stosuje ktoś kto ma talent i młodzieńczą radość grania, więc nie musi uciekać się do takich tanich chwytów.

Zostaw komentarz

*

code