Skip to content
20 lut / Wojtek

Moje 5 minut – Paulla

Szansa na sukces”, Idol”, „Mam talent”, „The voice of Poland”, „-X-Factor”, „Must be the music” ……czyli co najmniej 6 możliwości na medialne zaistnienie. Co ciekawe, wielu młodych wokalistów bierze udział w kilku z tych programów, a pewnie są tacy niestrudzeni, którzy byli w każdym z nich. Jak pokazuje życie te programy, wbrew pozorom, nie są po to by wyłaniać, a potem szlifować talenty. Tu niestety chodzi o produkcję programu rozrywkowego o bardzo wysokiej oglądalności. Jak najlepsi uczestnicy tych muzycznych wyścigów potrafili wykorzystać swoje 5 minut? Zobaczmy…….

Bohaterka dzisiejszego wpisu to najlepszy przykład celebrytki. Co prawda za wokalistą stoją konkretne dokonania, jednak nie na tyle przekonujące, aby zaistnieć artystycznie na dobre. Już  nawet mega banalny pseudonim artystyczny świadczy o niewajwyższym progu bólu. 😳

Paulina Ignasiak przeszła cały tor przeszkód talent showów – w końcu jakoś do tego SZOŁBIZNESU trzeba się wedrzeć 🙄  Najpierw była „Szansa na Sukces”, potem niszowy program Michała Wiśniewskiego (dla uściślenia: sam program był bardzo mocno oglądany, ale rywalizacja wokalistów, jaką artysta urządził przy tej okazji, była nieudana). Na konic tego ścigania się była I edycja Idola – tutaj Paulinie nie udało się dojść do etapu koncertów na żywo. Jej występ w tym programie pokazał, że mamy do czynienia z typową wokalistką karaoke, która nie posiada swojego stylu.

Po kilku latach dobijania się do SZOŁBIZNESU wokalistka pojawiła się jako Paulla. Jej album potwierdził tylko to co podejrzewałem wcześniej – artystka nie ma wiele do powiedzenia, repertuar przez nią prezentowany jest banalny i kompletnie nie wyróżniający się. Najgorszą jednak wadą Paulli jest brak stylu – jej kreacje wokalne są tak łudząco podobne do barwy i sposobu śpiewania Edyty Górniak, że naprawdę można się pomylić.

Po pierwszym sukcesie medialnym wokalistki szybko się uspokoiło, co jest typowe i charakterystyczne dla artystów-wydmuszek. W takim przypadku należy włączyć scenariusz „na celebrytę” i zwracać na siebie uwagę działalnością pozasceniczną. 😛 Przez moment byłem nawet przerażony, że ludzie w końcu uwierzą, że mają do czynienia z osobą znaną, mimo że nie do końca pamiętają z czego. Na szczęście Paulla jednak się nie poddaje i nagrywa ostatnio nowe, nieco lepsze piosenki. Słychać jednak niestety, że to nadal nie jest samodzielna praca, wynikający z głębokich przemyśleń efekt artystycznych poszukiwań. Nadal słychać naśladowanie lepszej od siebie wokalistki, nadal też przebija się niestety specyficzny gust muzyczny.

No dobrze, trochę sobie ponarzekałem, to teraz chwilę na poważnie. Paula pokazuje, że jeśli się czegoś bardzo chce, to można to osiągnąć swoją ciężką pracą, determinacją i talentem. W tym przypadku ten ostatni element jest chyba najsłabszy. Godna podziwu jest jednak konsekwencja wokalistki i ta niełatwa umiejętność zainteresowania milinów ludzi czymś nie do końca nowym, nie do końca oryginalnym, nie do końca artystycznym.  😮

 

Zostaw komentarz