Skip to content
23 lip / Wojtek

Moje 5 minut – Sławek Uniatowski

Sławek Uniatowski wystąpił w Idolu w 2005 roku. Doszedł do finału, zasłużenie, bo na pewno pokazał duży potencjał. Pamiętam jednak, że już wtedy jurorzy mieli problemy z jego brakiem pokory. Ale, umówmy się, w wieku 20 lat trudno wymagać, aby wszystko było poukładane jak należy, zwłaszcza kiedy młodego człowieka rozsadza ponadprzeciętny talent. I na szczęście ten talent zwyciężył.

www.youtube.com/watch?v=gUir_M0oRns

Oglądając większość tego typu programów jestem przygotowany na niespodzianki, bo niejednokrotnie już osoba z potencjałem ginie bezpowrotnie, a ci, po których nie spodziewaliśmy się niczego spocjalnego nagle rozkwitają i zaskakują nas piękną karierą artystyczną. Sławek Uniatowski bardzo szybko pokazał, że ma apetyt na dużą scenę, jednak zrobił to zupełnie inaczej. Najpierw podgrzał zainteresowanie swoim duetem z Marylą Rodowicz. I to już był pierwszy sygnał, że bardzo szybko możemy spodziewać się debiutanckiej płyty. No bo jeśli z wielką artystką śpiewa się własny utwór, to na pewno jest szansa na więcej materiału. Ale……

Pierwszym sygnałem na zasygnalizowanie swojej artystycznej obecności jest płyta, a tej ciągle nie było. Od czau do czasu Uniatowski pokazywał się w okolicznościowych koncertach składankowych, pokazując, że wie o co w śpiewaniu chodzi. Po drodze przypominał o swoim istnieniu: a to w jakimś programie zatańczył, a w innym ugotował – typowy scenariusz celebrycki. I kiedy nadzieje na coś więcej już umarły, nagle Sławek wydaje w 2018 roku swoją pierwszą płytę. Krążek zawiera wyłącznie materiał autorski. Dużego zaskoczenia nie ma – dobre kompozycje, ciekawie zagrane i interesująco zaśpiewane. Jednak brakuje tutaj czegoś świeżego, czegoś, co mogłoby wyróżnić go od wielu zasiedziałych na naszej scenie wokalistów. 

www.youtube.com/watch?v=qZYMFMIlQJU

Co by jednak nie powiedzieć, artysta umiejscowił się jako wykonawca świadomy, powoli realizujący swoje cele. Można więc uznać, że Sławek Uniatowski dobrze wykorzystał swoje 5 minut. Według swojego scenariusza i na własnych warunkach.

Zostaw komentarz