Skip to content
15 maj / Wojtek

Must be the FINAŁ

No i Must be the Music w końcu dojechał. W koncercie finałowym było tak interesująco, że naprawdę warto było przy tym być. To chyba był najciekawszy finał tego programu. Zresztą cała edycja była bardzo interesująca. Cieszę się, że już zaczęły się castingi do VI edycji, bo właściwie tylko w tym programie można zobaczyć najszerszą prezentację początkującej sceny muzycznej.  I tutaj jest najmniej przypadków odwalania na castingach interesujących wykonawców.

Najbardziej się cieszę, że program wygrali moi faworyci . Już od wysłuchania ich na castingu widziałem, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym. Takie sytuacje, kiedy mój wybredny gust muzyczny spotyka się a podobnym zainteresowaniem szerokiej widowni może jedynie cieszyć. Co prawda zadaję sobie w takich sytuacjach pytanie, czy to ja tak obniżyłem loty, czy publiczność robi się bardziej wymagająca? Sam sobie odpowiem: ani jedno, ani drugie. Czasami uniwersalność sztuki polega na umiejętności dotarcia do szerokiego spektrum odbiorców. To chyba największa sztuka, aby nie schlebiając tanim gustom, robiąc ciągle to co się kocha, docierać do widowni, dla której nasza twórczość jest nowa, ale przyciągająca.

 

Duet Szumlas & Zaborski pokazał, że ludzie z pasją i (przede wszystkim) określoną wizją potrafią osiągnąć poziom mistrzowski przy użyciu bardzo skromnych środków. Bardzo jestem ciekaw jak potoczy się kariera tych chłopaków.

W całej stawce finałowej było sporo interesujących wykonawców, więc mam nadzieję, że ten program pomógł im trochę zaistnieć. A co będzie dalej? Pożyjemy, zobaczymy:-)

 

Zostaw komentarz

*

code