Skip to content
21 paź / Wojtek

Must be the…..gorzej

Mój zachwyt po pierwszym odcinku na żywo nieco zmalał. Czyżby wybrano do niego najlepszych, a w kolejnych koncertach wezmą udział wykonawcy słabi lub przeciętni? A może ja po prostu miałem słabszy dzień?

Ten odcinek był zdominowany przez wokalistów. Ale byli to wokaliści z kategorii śpiewające głowy. Bo przecież wokalista, który śpiewa wyświechtany cover, nawet gdy robi to ze swoim akompaniamentem (Piotr Kita),  nie jest do końca wiarygodny. Osoby, które od widzów dostały najwięcej głosów rzeczywiście na to zasłużyły, ale obawiam się, że w tym programie nie dowiemy się jakimi są artystami. Pewnie trzeba będzie poczekać na ich autorskie propozycje.

Na etapie śpiewania coverów wokalista broni się głównie swoim gustem. Wybierając utwór pokazuje nam nieco jakim jest artystą. W tej kategorii zdecydowanie wygrała Kasia Grzesiek  śpiewając piosenkę Skunk Ananise. Drugi wokalista, który awansował do finału, Tomasz Kowalski, to nieźle operujący głosem i emocjami facet, ale na na razie nic poza tym. jego wybory repertuarowe są dziwne i nieco patetyczne, pewnie dlatego podoba się jurorom i widzom. Na mnie nie robi wrażenia.

 

Zostaw komentarz

*

code