Skip to content
17 wrz / Wojtek

Must be the Music – 3

W ostatnim odcinku nie było już tak świetnie, a szkoda 😡 A może to i lepiej? Może warto na chwilę zwolnić, żeby potem bardziej docenić to, co jeszcze dla nas przygotowano?

Tym razem moich faworytów było bardzo mało. Na szczęście więcej niż 1 😉 Wiadomo, że w tego typu programach covery mnie raczej nie podniecają, dlatego doceniam każdą interesującą wersję. Propozycja zespołu El Safron taka właśnie była. Zagranie pieśni cygańskiej w klimatach bliższych flamenco to dosyć śmiałe posunięcie. Propozycja bardzo ciekawa i dojrzała. A tak na marginesie:  ciekawe, co na takie wykonanie powiedzieliby muzycy hiszpańscy?

Drugi ciekawy zespół to Zgredybillies.  Ich muzyka przypomina nurt reprezentowany przez klika prześmiewczych polskich kapel.  I co z tego? Wolę 5 takich projektów, niż jedną kolejną fantastyczną niby-diwę. W tej kapeli, oprócz niebanalnego tekstu mamy do czynienia z ciekawą koncepcją muzyczną. Duży luz, ale też dyscyplina oparta na porządnie granej muzyce. Te dwa elementy nie zawsze lubią symbiozę. A tutaj proporcje są świetne. Brawo!

Wśród pozostałych wykonawców, z których cała masa byłą przez jury komplementowana, można byłoby na siłę znaleźć jeszcze 2-3 ciekawych wykonawców. Ale jeśli na siłę, to po co w ogóle? Właśnie – reszta niech jest milczeniem. 😐

Zostaw komentarz

*

code