Skip to content
9 paź / Wojtek

Must be the Music – 5

Nie wiem dlaczego Polsat tak układa dramaturgię programu – w jednym odcinku daje masę interesujących wykonawców, po to by w kolejnym było ich bardzo mało? Hitchcock zapewne nie pochwaliłby takiego założenia. No tak, ale reżyserzy talent show nie są wybitnymi reżyserami filmowymi, a nawet jeśli byliby, to i tak rzeźbią pod dyktando producenta i stacji TV. Szkoda, bo w ten sposób ostatni odcinek programu był bardzo słaby.

Żeby nie było wątpliwości – ocena tego odcinka jest moim subiektywnym odczuciem, bo reakcje jurorów były podobne do tych z poprzednich odcinków. Może „achów” i „ochów” było nieco mniej niż zazwyczaj, ale i tak łaskawie rozdawali komplementy. A moją uwagę zwróciły tylko 2 zespoły.

„Goście” bardzo sprytnie poradzili sobie z piosenką Timberlake’a. Ten typowo popowy kawałek w ich wykonaniu zabrzmiał szlachetniej. Zwłaszcza podobała mi się ich bardzo delikatna ironia. Bo niektórzy słuchacze wolą sytuacje, w których sami mogą pokombinować 😉

Druga kapela, Das Moon, to propozycja bardzo dojrzała. Takie wykonania, niezależnie od tego czy mieszczą się w naszej stylistyce, na pewno nie wylatują szybko z pamięci. Nie mam wątpliwości, że zespół jest w stanie szybko zdobyć pokaźną liczbę odbiorców.

 I to wszystko na dzisiaj…..licząc, że następny odcinek wróci do swojego dobrego poziomu 😉

Zostaw komentarz

*

code