Skip to content
26 maj / Wojtek

Must be the Music – FINAŁ

To miał być wyjątkowo słaby koncert, a jednak nie było tak źle. Zwłaszcza, że ostateczne rozstrzygnięcie było całkiem interesujące 😆

Reżyser koncertu zrobił wszystko, aby całość była strawna i interesująca. Najlepsi wykonawcy byli umieszczeni w taki sposób, aby nieco złagodzili ból związany ze słuchaniem tych gorszych. Co prawda interesujących wykonawców było tylko 2, co jak na etap finałowy nie jest ilością robiącą wrażenie, ale można wytrzymać. Pierwszy ciekawy występ to mój zdecydowany faworyt – Dharni & K-Leah . Ich propozycje znacznie wykraczają poza to, do czego przyzwyczaił nas rodzimy SZOŁBIZNES. Takie występy, szczególnie jeśli spotykają się z poparciem publiczności, dają nadzieję, że „jeszcze Polska nie zginęła”. I wolę pominąć fakt, że ten duet jest tylko w połowie polski, bo to nie o to tutaj chodzi. Mam nadzieję, że osoby rozdające karty na naszym rynku zainteresują się tym rewelacyjnym wykonawcą.

 

Mój drugi faworyt, Sachiel także nie zawiódł. Nie zawiodła również publiczność, która pomogła tej formaji wygrać tę edycję. Brawo! Brawo! Brawo!

https://

Nie zamierzam teraz otwierać wątku pt. kto powinien wygrać, bo to chyba nie ma sensu. Już samo to, że w najlepszej dwójce znaleźli się moi faworyci, jest wystarczające. A co będzie dalej, to życie pokaże 😀

 

Zostaw komentarz

*

code