Skip to content
11 wrz / Wojtek

Must be the Music – 2

W drugim odcinku programu nastąpiła klęska urodzaju. Nieważne, że przy okazji pokazano nam kilku wykonawców średniej klasy, bo za to aż pięciu było na świetnym poziomie.

Najpierw zachwyciła mnie Kasia Zaręba. Połączenie piosenki ludowej z genialnym, nowoczesnym aranżem, w dodatku dobrze zaśpiewanej to już coś! Ta dziewczyna pokazuje, że technikalia, w stylu: emisja, dykcja, frazowanie, to tylko dodatek do budowania czegoś wartościowego. U Kasi liczy się fundament, czyli świadomość artystyczna i znakomity gust. Taka muzyka może się u nasz przyjąć. Ja to zdecydowanie kupuję.

Inna interesująca wokalistka, Joanna Wołoczko mnie samego zaskoczyła. Generalnie nie przepadam za występami w stylu karaoke. Tutaj jednak było tyle radości ze śpiewania, ale też pokazanie swojej osobowości i niezwykłej muzykalności, że czekam na jej kolejne występy.

Były tez 2 świetne kapele. Terra Bite, mimo że zaproponował cover, był w stanie zasygnalizować swoją dojrzałość i świadomość wykonywania cudzego repertuaru. Coś mi podpowiada, że ich autorskie piosenki będą wykonane na nie gorszym poziomie. Drugi świetny zespół, Kozak System, to smutna prawda – jeśli nie wystąpisz w jakimkolwiek talent show, to raczej nie szybko przebijesz się na najważniejsze sceny w naszym kraju. Co prawda muzyka tych szalonych Ukraińców jest lekko wtórna i może być porównywalna do muzyki Eney,  jestem jednak przekonany, że w Polsce jest miejsce dla jeszcze jednego takiego zespołu, zwłaszcza że Kozak System wnosi sporo nowoczesności.

I jeszcze jedne bardzo obiecujący zespół – Bluejay. Ich propozycja w porównaniu z dwoma zespołami, o których pisałem przed chwilą jest może mniej profesjonalna. Ale tu przecież nie chodzi o doświadczenie sceniczne, bo to można z czasem zdobyć. Na pewno jednak nie można się tak łatwo nauczyć wrażliwości artystycznej i określonego stylu, a to jest właśnie u tych młodych ludzi fantastycznych. To miło, że w Polsce są ludzie, którzy uciekają od zwykłego popu, szukając nowych, nieodkrytych dla wielu odcieni muzyki.

Ten urodzaj bardzo interesujących wykonawców sprawia, że po raz kolejny MbtM zdecydowanie ucieka swojej konkurencji – podobne programy w innych stacjach nie mają szans nawet zbliżyć się do poziomu polsatowskiego show.  Pięciu wykonawców z ostatniego odcinka było na poziomie finału. Niestety, wiadomo że tylko jeden, może dwóch z nich dojdzie do ostatecznej rozgrywki o nagrodę główną. A pewnie w następnych odcinkach castingowych usłyszymy jeszcze co najmniej kilku wykonawców na przyzwoitym poziomie.  Na tym polega klasa tego programu 😉

Zostaw komentarz

*

code