Skip to content
12 lis / Wojtek

Must be the PÓŁFINAŁ

Must Be The Music wszedł w ważną fazę. 2 odcinki półfinałowe miały zweryfikować wcześniejsze decyzje jurorów i pokazać prawdę o uczestnikach. Pierwszy półfinał tę prawdę pokazał w całej okazałości. Niestety 😥

Prawdę powiedziawszy, znając już skład wyselekcjonowanych uczestników, nie spodziewałem się, że poziom tego koncertu będzie powalający. Jednak nie przewidziałem, że będzie tak słabo. Z całego składu występujących, czyli 9 wykonawców, podobały mi się tylko DWA wystęy.  Niebywałe? Tak! A może to ze mną jest coś nie w porządku? Hm….całkiem możliwe 😈 A zaczęło się dobrze, bo grający jako pierwszy zespół Zielone Ludki potwierdził swoją klasę z castingu. Podobnie nie zawiódł Patsin M Ski Blue. Jego występ był chyba jeszcze lepszy niż poprzednio 😉

Pozostali wykonawcy nie zachwycili , dobrze więc się stało, że chociaż jeden z moich faworytów przeszedł do finału.  Zazwyczaj nie komentuję tych, którzy mi się nie podobali, jednak w tym przypadku trzeba coś powiedzieć o Marysi Markiewicz – drugiej wykonawczyni, która wystąpi w finale. Jest to niewątpliwie zdolna wokalistka, a raczej kandydatka na niezłą wokalistkę. Obecnie jej umiejętności techniczne nie są kompatybilne z możliwościami interpretacyjnymi. Dziewczyna dysponuje dobrymi warunkami głosowymi, jednak nie zawsze umie z nich odpowiednio korzystać. Najgorsze jednak jest to, że ten mocny głos jest pułapką, bo to, że można wyśpiewać określone dźwięki nie daje jeszcze legitymacji do śpiewania wszystkiego. Tymczasem Marysia w swoich dwóch występach pokazała, że jej gust muzyczny zatrzymał się na latach minionych i skierowany jest na dorosłą patetykę. W jej ustach „To nie ja” i „Świat się pomylił” brzmią nieco karykaturalnie. Jeśli dziewczyna będzie konsekwentna, to w finale usłyszymy „Dziwny jest ten świat” albo „Jaskółkę uwięzioną”. Może się okazać, że doradcy namówią Marysię na nieco lżejszy repertuar (co sugerowali jurorzy) i wtedy stawiam na „Kasztany”. 🙄

Czekając na nastęny półfinał mogę jedynie życzyć sobie, aby tym razem do podobnych wpadek nie doszło. Przeglądając stawkę wykonawców najbliższego koncertu jestem spokojniejszy. Wystąpi kilka świetnych kapel, jednak zło w postaci „śpiewających głów” czyha. A widzowie lubiący znane piosenki w małoletnich wykonaniach już nie mogą się doczekać, aby wysłać na nich  swój głos 😳

Aha, podoba mi się wprowadzona w tej edycji instytucja dzikiej karty jurorów. Mam nadzieję, że dostaną ją Zielone Ludki.

Zostaw komentarz

*

code