Skip to content
11 sie / Wojtek

Nao – „Saturn” [RECENZJA]

Nao, czyli Nao Jessica Joshua to artystka ciągle dobijająca się do wielkiego świata. Co prawda jej wiek (33) mógłby sugerować, że na pewno nie jest początkującą debiutantką, zwłaszcza, że to dopiero jej drugi album. Ale za to jaki! Bo nominacja do nagrody Grammy to już wystarczająca nagroda, zwłaszcza jeśli jest się Brytyjką, a wyróżnienie otrzymuje w wyjątkowo amerykańskiej kategorii – urban contemporary. Tytuł albumu powstał pod wpływem zasłyszanej koncepcji o powrocie Saturna po 29 latach na to samo miejsce na niebie, w którym znajdował się podczas naszych narodzin. 

Nao okazała się doświadczoną, samodzielną artystką – sama napisała i wyprodukowała wszystkie piosenki. Co prawda w każdym elemencie twórczym miała grupę osób współpracujących, autorów i producentów, jednak to ona gra tutaj „pierwsze skrzypce”. Trochę zaskakująco brzmi głos artystki – wysoki, momentami piskliwy, a jeszcze podkręcony elektroniką, przez co momentami jej piosenki brzmią jak wyjęte ze ścieżki dźwiękowej do kreskówki dla dzieci, jak np. w pięknej balladzie „Orbit”.

Wszystkie utwory z „Saturna” są świetnie wyprodukowane – to wynik współpracy z dużą grupą producentów – jest nowocześnie i świeżo. I może ta różnorodność reprezentowana przez współpracowników sprawiła, że nie wszystkie piosenki są tak samo interesujące. Np. „Don’t Change” zahacza o muzyczny banał, a „Yellow of the Sun” swoim popowym charakterem różni się od reszty materiału. Dobrze tutaj brzmią duety – z artystką śpiewają SiR i Kwabs. Obie piosenki są interesujące – to na pewno dobrze przemyślany zabieg urozmaicenia albumu, na którym właśnie dominują ballady, ciekawie opracowane i brzmiące atrakcyjnie. A album zamyka moja ulubiona „A Life Like This”.

Nao na pewno nie jest artystką, która będzie podbijała listy przebojów, ale dzięki takiej muzyce i  dzięki takim albumom muzyka się rozwija. I nawet jeśli nie zawsze ten rozwój jest imponujący, to można mieć nadzieję, że inni artyści wpiszą się w te nowe nurty, by za jakiś czas rozwinąć je i sprawić, aby nowoczesna muzyka rządziła światem. Czego sobie oczywiście życzę:-)

8/10

Zostaw komentarz