Skip to content
16 wrz / admin

O coverach (prawie) wszystko – „Comment Te Dire Adieau”

Ta piosenka chyba każdemu z nas kojarzy się z klasyką piosenki francuskiej. Prawda? Dlatego pewnie dużym zaskoczeniem będzie odkrycie, że Francuzi tę piosenkę zaadoptowali, ale ………… zacznijmy od początku, bo to jeden z niewielu przykładów, kiedy cover stał się dużo bardziej popularny od oryginału. Utwór autorstwa Arnolda Golanda powstał w Stanach Zjednoczonych w 1966 roku pod tytułem „It Hurts to Say Goodbye ”, a jego pierwszą wykonawczynią była Margaret Whiting.

W tym samym roku piosenka powstała w języku francuskim z tekstem Michele Vendome, pod tytułem „Avant de dire adieau”, a jej wykonawczynią była Ginette Reno. To jednak jeszcze nie ta wersja, którą dziś się interesujemy, bo tę zawdzięczmy Francosie Hardy. I tutaj zaczyna się żmudna praca – najpierw poproszono Serge Gainsbourga o napisanie nowego tekstu, a jednocześnie opracowywano koncepcję mocno stawiając na rozwiązania akompaniamentu. To zapewne wynik zainteresowania się artystki najpierw nie wersją oryginalną, ani nie francuskojęzyczną, a kilkoma nagraniami instrumentalnymi. Tutaj  warto posłuchać francuskiego muzyka Caravelli, bo z jego opracowania właśnie zaczerpnięto pomysł na charakterystyczny wstęp, ale także wykorzystanie instrumentów smyczkowych.

Ważna była także wersja Brazylijczyka Waltera Wanderley’a,  jemu z kolei zawdzięczamy wykorzystanie organów Hammonda.

Jakkolwiek obie wersje instrumentalne są bardzo podobne i trudno dywagować, kto na kim się wzorował, jednak nie ma wątpliwości, że obie koncepcje wpłynęły na ostateczny kształt piosenki powstałej pod tytułem „Comment te dire adieu”.

I właściwie w tym momencie można zakończyć tę przygodę, bo przeszliśmy długą drogę od zapomnianego dziś utworu powstałego w USA do bardzo popularnej piosenki francuskiej. Ale właśnie tutaj zaczyna się drugi rozdział, czyli nowe życie utworu, mocno inspirowane wersją Francoise Hardy. Nowych propozycji jest sporo, dlatego skupimy się tylko na tych najciekawszych. Zacznijmy od nagrania Jane Birkin, która klimatem nawiązała do wersji pierwotnej, bardziej nostalgicznej, jednak stylizacje arabskie dodają piosence jeszcze innego, nowego kontekstu.

Ciekawa jest wersja japońskiego kompozytora Tomosuke Funaki tworzącego muzykę do gier komputerowych, ale też dla innych artystów. Tutaj muzyk występuje jako Orange Lounge.

W stylu pierwowzoru, także po angielsku piosenkę wykonuje brytyjski aktor Julian Ovenden. Tu uwagę zwraca duża dawka dramatyzmu, głównie dzięki aranżacji „na bogato”, ale to, w połączeniu z wyrazistą interpretacją artysty daje niezły efekt.

Z kolei Amanda Lear postawiła na wersję francuskojęzyczną, ale wykonanie jej z samą gitarą dodaje specjalnego smaczku.

Na tle tych kilku ciekawych interpretacji trochę mało interesująco brzmi dyskotekowa i nieco tandetna wersja, którą w 1989 r. nagrał Jimmy Somersville. Warto jej jednak posłuchać, bo to  z jednej strony pokazuje ciągłą popularność piosenki, a przy okazji świadectwo czasu. Tak,  umieszczenie tej dostojnej piosenki w stylistyce tanecznej może świadczyć o jej uniwersalności.

 

Dla porządku dodajmy, że także w Polsce mamy kilka rodzimych wykonań. Najnowsze  pochodzi z albumu Reni Jusis, która rok temu nagrała album z piosenkami francuskimi. Artystka zdecydowała się na monografię – wybrała do niej bardzo znane utwory, które każdy miłośnik piosenek z nad Sekwany zna doskonale. Ciekawe, czy Reni wiedziała, że to właściwie nie jest piosenka francuska? Ale z drugiej strony jakie to ma znaczenie , skoro dziś „Comment Te Dire Adieau” to klasyka gatunku.

 

 

Zostaw komentarz

*

code