Skip to content
29 mar / Wojtek

O coverach (prawie) wszystko – „Macarena”

Nie przypuszczałem, że pisząc od lat o coverach zajmę się piosenką, która dla wielu z nas jest jednorazowym strzałem. Bo „Macarena” to bardziej zjawisko popkulturowe, niż poważnie traktowana piosenka. A zaczęło się niewinnie, bo duet Los del Rio nagrał ją w 1993 roku, po 31 latach swojego istnienia. I pewnie niewielu słuchaczy wiedziałoby o tej formacji, gdyby nie „Macarena”.

Piosenka szybko stała się popularna w kilku krajach dzięki nowym wersjom, ale inne wykonanie w Hiszpanii, a jeszcze inne w Kanadzie. Dopiero remix amerykańskich producentów Bayside Boys spowodował, że „Macarena” stała się wielkim, światowym hitem. Być może znaczenie miał tutaj mały fragment anglojęzyczny, a może po prostu lekkie unowocześnienie?

Dzisiaj piosenka jest uznawana za hit wszech czasów, bez zastanawiania się, które wykonanie się do tego przyczyniło. Na pewno możemy mówić o sekwencji zdarzeń, na nasadzie: gdyby nie “a”, to nie byłoby “b”. I na tym właściwie można by tę opowieść zakończyć, bo historia tak się zapętliła, że nie wiadomo już, gdzie jest pierwotna piosenka, a gdzie jej nieco ulepszone wersje. Na zasadzie ciekawostki można jedynie odnotować, że popularność utworu próbowano wykorzystać wielokrotnie, tworząc mniej lub bardziej udane wersje okolicznościowe, albo liczne pastisze. W tej kategorii są także takie pomysły, jak wersja bożonarodzeniowa, albo country. Te wszystkie wykonania należy traktować jako próbę przyciągnięcia uwagi niekoniecznie artyzmem. Jako przykład wersja dancehall.

W gąszczu wykonań „cyrkowych” zdarzają się te, w których jest jakaś artystyczna kreacja. W przypadku amerykańskiego rapera Pitbulla możemy mówić o inspiracji „Macareną”, bo ten artysta nie musi się posiłkować populizmem.

Przed głębszym przyjrzeniem się tej piosence mogło się wydawać, że szkoda czasu, że w przypadku tak określonego hitu nie ma co szukać prób artystycznych. I częściowo się to potwierdziło. Jednak przy okazji wyszło, że jest mnóstwo wykonawców, którzy wykorzystają każdą okazję, aby się wypromować, licząc, że naiwnemu słuchaczowi jest obojętne, kto wykonuje jego ulubiony utwór.

Zostaw komentarz