O coverach (prawie) wszystko – „Walc Embarras”
Ta piosenka nierozerwalnie jest związana z jedną wykonawczynią, bo chyba dla każdego kto ją zna, „Walc Embarras” to Irena Santor. Artystka wykonała ją na pierwszym międzynarodowym festiwalu w Sopocie w 1961 roku i właśnie od tego momentu, od zdobycia głównej nagrody, zaczęła się wielka kariera artystki.
Piosenka, która kojarzy nam się z elegancją i wielką klasą, początkowo taka nie była. I tu zaskoczenie, bo pierwotnie była pomyślana jako coś nieco lżejszego, stąd jej tytuł „Walczyk Embarras”. Jej autorami byli Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski, którzy napisali ją do swojego Kabaretu Starszych Panów, a pierwszą wykonawczynią była Barbara Krafftówna. I tu kolejna ciekawostka – ten wybitny duet autorski pisał głównie nieco lżejsze utwory do swojego kabaretu, a jeśli zdarzały się piosenki poważniejsze, to najczęściej pisane osobno.
Nowych nagrań właściwie nie ma. I może to dobrze, bo szkoda byłoby, gdyby tak szlachetną piosenkę bezczeszczono złymi wykonaniami. Tu trzeba podkreślić, że „Walc Embarras” w postaci, jaką obecnie znamy to zasługa Ireny Santor i jej sposób interpretacji, że trudno zrobić to lepiej. Jest kilka interpretacji okolicznościowych, czyli naszej specjalizacji doceniania klasyki w koncertach „ku czci”. Tu także kilka duetów Ireny Santor z wokalistami z różnych pokoleń. Jedyne solowe, godne przedstawienia wykonanie to wersja Edyty Górniak, ale nawet u tak doświadczonej wokalistki słychać, że „Walc Embarras” to oprócz pięknej melodii sporo finezji frazowania. Tę zawdzięczamy Irenie Santor właśnie.









