OSTR – „404” [RECENZJA]
Z tym artystą mam ciągły problem, bo jego manieryczny głos podczas rapowania bardzo mnie razi. A wiemy, że Ostry w partiach mówionych posługuje się zupełnie inną, bardzo interesującą barwą. Pewnie się już do tego trochę przyzwyczaiłem, więc patrzę na jego twórczość nieco przychylniej, zwłaszcza po ubiegłorocznym świetnym, koncepcyjnym albumie „XX”.
W tym albumie imponuje spójność wszystkich elementów, bo muzyka, osobno nieszczególnie interesująca, w połączeniu z tekstem i zaangażowaniem rapera tworzy coś, czego chce się słuchać. Myślę tu zwłaszcza o takich utworach jak „Start”, albo „Liczby”. Podoba mi się też, że Ostry nabrał dystansu do tego, co robi – i tu „Kontrol” jako przykład.
Na tle profesjonalnej roboty w całym albumie nieco dziwnie brzmią transakcentacje, bo są one prawie w każdym utworze. A dopiero w ostatnim dostajemy odpowiedź czym jest tytuł albumu. Bo 404 to znany błąd HTTP polegający na złym adresie w przeglądarce. I to miałoby nawet sens, tylko że artysta nie wytrzymał i pozwolił sobie na taki lapsus: „błąd, error 404”. A jeszcze wcześniej, w „AD Blocker”, gdzie wszystko jest za bardzo wprost, kolejna tautologia: „Polak rodak”.
7/10.








