Skip to content
5 sie / admin

Rasmentalism lubi tylko dobre towarzystwo w „Geniuszu” [RECENZJA]

Wydając ten album Rasmentalism zaprosił mnie na koncert życzeń. Tak dużej kumulacji moich ulubionych wykonawców nie widziałem dawno. Dawid Podsiadło i Vito Bitamino razem w „Numerze” to już wyjątkowa sensacja. Obaj panowie mają charakterystyczny, bardzo rozpoznawalny styl, a mimo to świetnie współpracują razem, do tego dobrze czują się w roli gości, bo Rasmentalism ciągle jest tu fundamentem. Inny świetny duet to Rosalie i śpiewający falsetem Kuba Badach w „Możesz Zniknąć”. I jeszcze Pezet z schafterem w utworze z przymrużeniem oka „Góra Dół Góra Dół”.  Zresztą ten lekki charakter jest tutaj charakterystyczny dla całego albumu – uczestniczymy w typowo rozrywkowym koncercie, i nawet kiedy jest trochę poważniej, to muzyka i sposób wykonania sprawiają, że na pewno nie grozi nam depresja.

Dalej o gościach. Dobrze wpisał się Taco Hemingway w „Lip Sync”, a Jan Rapowanie znakomicie zagościł w utworze „Mucha”. Dobrze też, że na koniec zostawiono „CAPSLOCK” z udziałem Jareckiego, jest nowocześnie i atrakcyjnie – piosenka idealna do radia, zresztą nie jedyna.

Pomiędzy atrakcyjne, rozrywkowe utwory sprytnie powplatano interludia, albo jak lubią mówić sami artyści – skity. Tutaj w wersji krótkiego monologu lub nagranych wiadomościach głosowych w telefonie. Wśród nich perełka muzyczna w formie przerywnika, czyli krótki utwór „O Lataniu”.

To mój pierwszy kontakt z zespołem Rasmentalism. I dobrze, ze tak się stało, bo poznałem ciekawego wykonawcę. Co prawda dziwię się, kiedy czytam, ze zespół przypisano do rapu. Fakt, że skanduje się fragmenty tekstu nie czyni jeszcze z wykonawcy rapera. Dla mnie jednak nie ma to znaczenia, bo muzykę dzielę jedynie na dobrą albo nieciekawą. A „Geniusz” to całkiem interesująca propozycja.

8/10

Zostaw komentarz

*

code