Skip to content
9 sty / admin

Shawn Mendes – „Wonder” [RECENZJA]

Artysta mający 22 lata i nagrywający album nr 4. Sensacja? Raczej tak, zwłaszcza że wszystkiego jego płyty pokazują dobrze wymyśloną i profesjonalnie realizowaną strategię. Oczywiście na początku tego zamieszania był sam Shawn Mendes, kanadyjski nastolatek, który umieszczając nagrania w sieci zainteresował dużą wytwórnię. I to się nazywa złoty strzał!

Tym albumem artysta pokazuje nam swoją kondycję psychiczną, bo zaczynając tak szybko światową karierę musiał błyskawicznie dojrzeć. Sam zresztą tak mówi o tym albumie:

To jest cząstka mnie – od momentu, kiedy było pomysłem na papierze, do gotowych, nagranych piosenek. Starałem się być prawdziwy i uczciwy jak nigdy wcześniej. To podróż, w którą chciałem wybrać się już dawno, opisać świat z mojej perspektywy i zmieścić go w jednym  albumie. Jestem z tego zadowolony”

Pilnując tej koncepcji Mendes także wyprodukował cały materiał, przy dużym udziale Kida Harpoona, Scotta Harrisa i Nate Mercereau. Harpoon pracował już z Mendesem przy poprzednim albumie jako współtwórca piosenek, ale znany jest jako doświadczony producent wielu pierwszoligowych nazwisk (m.in.: Harry Styles i Jessie Ware). Z kolei Harris to „etatowy” twórca repertuaru artysty.

Album świetnie opakowano marketingowo, bo oprócz tradycyjnych singli było sporo dodatkowych działań, jak np. opublikowany w Netflixie krótki film dokumentalny o artyście. Jednak najciekawsze były zapowiedzi muzyczne i największa gratka dla fanek – piosenka z innym bożyszcze nastolatek, Jastinem Bieberem.

Porównując ten album z poprzednimi można powiedzieć, że niewiele się zmieniło – Mendes śmiało porusza się po obszarach dla szerokiej publiczności. Mamy tu więc typowe radiowe przeboje, są też ballady. To co mnie zachwyciło, to koncepcja „udomowienia” wielu piosenek, bo nawet kiedy słyszymy profesjonalne zabiegi produkcyjne, to przebija się motyw chłopaka z sąsiedztwa: swojsko brzmiące pianino, jakby było nagrywane w przeciętnym domu, albo zwykłe „ogniskowe” gitary.

9/10

 

Zostaw komentarz

*

code