Strutman Lane -„Strutman Lane” [RECENZJA]
Ta nieznana szerszej publiczności amerykańska kapela nie nagrała jeszcze pełnoprawnego albumu, ale to czego słuchamy na ich debiutanckiej EP-ce daje nadzieję, że o tej formacji na pewno jeszcze usłyszymy.
www.youtube.com/watch?v=XJ7-zziaksc
Materiał nagrano dzięki zbiórce pieniędzy za pomocą mediów społecznościowych. Jeśli taka kapela nie może się dopchać do żadnej wytwórni, nie ma profesjonalnego clipu, ani nawet notatki w wikipedii to może znaczyć jedynie, że to kwestia czasu. A z drugiej strony – takich artystów jest w USA masa.
Liderem zespołu jest Adam Landa, wokalista i gitarzysta będący tutaj autorem piosenek, ale nie na siłę, pewnie nieprzypadkowo album rozpoczyna się piosenką obcą, wielkim przebojem Taylor Swift „Lavender Haze”. Podobnie jest z wykonaniem pozostałych piosenek – głównym wokalistą jest lider kapeli, a jednym wyjątkiem jest „Reach This High”, w którym świetnie śpiewa Mattias Lundberg, kompozytor i dyrygent zajmujący się głównie chóralistyką.
www.youtube.com/watch?v=NJ1yOXwS8Yc
Świetna jest zamykająca „Silent Movie” wykonana z gitarą akustyczną. Ale potem, kiedy stopniowo wchodzą delikatne smyczki, głosy towarzyszące i w końcu cały band z instrumentami dętymi, robi się naprawdę interesująco. Tej piosence wróżę karierę, a na dłuższy materiał Strutman Lane będę czekał.
9/10








