Skip to content
31 gru / Wojtek

„Sugar Man”

Ten film dokumentalny to wielkie wydarzenie sprzed 2 lat. To dzięki filmowi jego wielki bohater – Rodriguez, stał się pierwszy raz w życiu popularny na skalę światową. Wystarczy dodać, że w Polsce zaplanowano 1 koncert, a biletów sprzedano na 3 komplety Sali Kongresowej.

Jeśli ktoś jeszcze nie natknął się na tę historię, to powinien to niezwłocznie nadrobić. To lektura obwiązkowa dla wszystkich, którzy interesują sie muzyką. Przede wszystki to może być antymotywator dla muzyków, zwłaszcza wokalistów, którzy mają apetyt na karierę umożliwiającą życie z muzyki. Ten film po raz kolejny pokazuje, ze SZOŁBIZNES rządzi się swoimi prawami i tylko nieliczni wiedzą o co tutaj chodzi. Wiadomo, że do osiągnięcia sukcesu na scenie potrzebne jest szczęście i sploty różnych dziwnych przypadków. Tutaj jednak na to nie ma  miejsca. Porażka Rorigueza wygląda jak zaplanowana, dobrze przemyślana akcja sabotażowa. Kumu ten muzyk przeszkadzał? Odpowiedź na to pytanie nie jest takie łatwe. Możemy jedynie spekulować. Jedno jest pewne – w muzyce Rodrigeza słychać wływy wielu kultowych muzyków amerykańskich, którzy  karierę zrobili. No właśnie; tutaj zaczyna się problem ustalenia czy w tórczości Rodrigeza są wpływy i zapożyczenia od innych, czy może jednak było odwrotnie?

Od czasu obejrzenia filmu Roriguez stał się moją fascynacją. Jego płyt słucham codziennie – za każdym razem odkrywam nowe smaczki. Najbardziej fascynuje mnie talent kompozytorski tego faceta. Jego różnorodnośc stylistyczna zachwyca za każdym razem. Nie mogę uwierzyć, że samorodny talent jest w stanie stworzyć tak wyśmienite arcydzieła. A żeby było mało, to strona tekstowa jest najlepszym wzorcem wiatowej ballady. W dodatku aranżacje piosenek, szczególnie na drugiej płycie, są na świetnym poziomie. Chociażby ten drobiazg świadczy, że jednak ktoś zainwetował w Rorigueza i potraktował go poważnie. Dlaczego nagle ten sam ktoś pozbywa się możliwości stowrzenia artysty światowego formatu? Obejrzenie filmu częściowo pomaga odpowiedzieć sobie samemu na te pytania.

Zostaw komentarz

*

code