Skip to content
27 lis / Wojtek

Talent, talent ……..i po świętach

Z utęsknieniem się czeka na ten finałowy odcinek, a potem żałuje, ze tak szybko się skończył. Tak samo jak tygodniami przygotowujemy się do Świąt Bożego Narodzenia, a potem szast, prast i koniec.

W V edycji mam Talent nie ma żalu, że program się skończył, bo muzycznie było nijako, a im wyższy poziom rywalizacji, tym słabiej.  Finałowi konkursowicze zawiedli, ale też nie spodziewałem się niczego interesującego, więc o prawdziwym zawodzie nie można mówić. Konga Skiba jak zwykle bardzo dziecięca i wyłącznie z tego powodu wzruszająca,  jednak jej śpiewanie musi przebyć jeszcze długą drogę do przyzwoitego śpiewania. Ten przyzwoity poziom osiągnął Bartek Grzanek, ale to chyba trochę za mało, żeby się ekscytować. Poczekajmy na materiał oryginalny. Właśnie swoje utwory od początku pokazuje Recycling Band. Pisałem już wcześniej, że nie potrafię oceniać tej grupy pod kątem występu czysto muzycznego. I tak jest nadal – ich pomysł grania na zrobionych „z niczego” instrumentach jest imponujący, grają też całkiem profesjonalnie, natomiast ich repertuar jest na razie nie przyciągający. 2 minuty po ich występie kompletnie nie pamiętam co i jak grali, więc albo jestem tępy, albo ich muzyka nie przyciąga.

Gwiazdą wieczoru miała być uczestniczka X-Factora – Ewelina Lisowska. A gwiazdą nie była. Po prostu zaśpiewała i poszła. Jej udział w X-Factorze był nieszczególny, mimo że jurorzy rozpływali się z zachwytu. Teraz Lisowska miała pokazać jaką jest artystką, bo po raz pierwszy zaprezentowała własny repertuar. I co? I nic. Po prostu zaprezentowała. I udowodniła, że to nie są nawet średnie loty – piosenka cienka,  zaśpiewana manierycznie i słabo. Chyba pani Lisowska za szybko uwierzyła, że jest piosenkarką. Takich wokalistek mamy w Polsce na pęczki. A o takim repertuarze warto jak najszybciej zapomnieć.

Dziwne, że w odcinku finałowym nie pokazał się zwycięzca poprzedniej edycji, czyli Kacper Sikora. Pewnie albo nie ma nic do pokazania, albo nie mógł się dogadać z produkcją show. A jaka jest prawda? A czy to ważne?

 

Zostaw komentarz

*

code