Skip to content
9 paź / admin

The voice – bitwy z walkowerem

Ten etap rywalizacji jest dla mnie zawsze najbardziej bolesny. Każdy zajmujący się śpiewaniem wie doskonale, że wykonanie przyzwoitego duetu to wyższa szkoła jazdy. Wczorajszy odcinek potwierdził to bardzo boleśnie – zafundowano nam głównie wykonania słabe, często wręcz żenujące. I szkoda, że współpraca z trenerami, bądź co bądź doświadczonymi muzykami, nie pomogła uczestnikom w wykonaniach chociaż przyzwoitych. Wśród wszystkich występów akceptowalne były zaledwie dwa.

Pierwszym, którego wysłuchałem bez bólu był duet Mileny Szymańskiej i Magdaleny Krzemień. Szkoda, że wokalistki za  mocno wzięły sobie do serca formułę pojedynku, bo ich wykonanie trudno nazwać duetem. Jednak trzeba docenić ich wysiłek w całkiem przyzwoite, bardzo energiczne wykonanie trudnej piosenki. Prawdopodobnie sam utwór zmusił dziewczyny do takiego akurat wykonania, w którym więcej było popisów solowych, ale widać też było wspólny cel. Na tle wszystkich wcześniejszych miernych wykonań ten duet przywrócił we mnie nadzieję, że jednak są w tej edycji  uczestnicy, którzy mają coś na scenie do powiedzenia.

Podobnie było w ducie Dave Adamshvili i Adam Milczarczyk. Wygrana tego pierwszego była bezdyskusyjna, wszak to od początku mój faworyt do finału tej edycji. Na szczęście Adam poradził sobie nienajgorzej – śpiewanie w duecie z dużo lepszym wokalistą motywuje do przekraczania granic, ale może też uwypuklić różnicę poziomów dzielącą śpiewających. Można więc pogratulować Andrzejowi Piasecznemu, opiekunowi tej drużyny, że tak dobrze dobrał chłopaków i wybrał dla nich odpowienią piosenkę. Dave po raz kolejny pokazał, że  śpiewanie to nie technikalia i popisywanie się głosem, a przekazywanie emocji. Tak, świadomość śpiewania to w tym programie ciągle największa bolączka uczestników. Zakładam, że w następnych rywalizacjach tego etapu wykonawcy zagraniczni potwierdzą swoją klasę.

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości,  że w tym programie można śpiewać interesująco, to polecam posłuchanie uczestników amerykańskiej edycji programu. Tam ten właśnie etap jest ozdobą całego show. Po większości tych wykonań każdy uczciwy wokalista powinien bardzo zrewidować swoje myślenie o śpiewaniu. Albo po prostu zacząć robić coś innego.

Zostaw komentarz

*

code