Skip to content
16 mar / Wojtek

The Voice of BZ

Dwa wczorajsze odcinki nie przyniosły wielu zmian w poziomie programu. Co prawda było trochę lepiej niż tydzień wcześniej, jednak zaczyna się robić lekko nużąco. Obym wytrwał do finału 🙄

W pierwszym odcinku były 2 ciekawe i nawet podobne do siebie wokalistki: Monika Pilarczyk i Elka Nagel. Dziewczyny zaimponowały energią i ciągotami rockowymi, a to zawsze lepsze, niż poruszanie się w stylistyce np. Celine Dion. U obu słychać świadomość muzyczną i sceniczną, obie więc mają niezły kapitał. Zobaczymy co będzie dalej.

W odcinku drugim podobał mi się Michał Szyc. Bardzo znaną piosenkę Procol Harum chłopak zaśpiewał z należytym szacunkiem, ale jednak po swojemu. W ten sposób demonstruje się swoją klasę i dojrzałość. Brawo!

Ozdobą tego odcinka miał być Vitaly Voronko, białoruska wschodząca gwiazda. Facet wniósł do programu lekkość, a jego propozycja była gotową kreacją sceniczną. No właśnie – w przypadku kompletnego występu, w którym liczy się również strona wizualna, jurorzy są nieco ograniczeni, bo oceniają wyłącznie na podstawie fonii.  Mimo wszystko dziwię się, że nik się nie odwrócił, bo wybierano już w tej edycji wokalistów dużo gorszych i mdłych.  Szkoda, że tego artysty nie zobaczymy w następnych odcinkach, bo mimo że to raczej nie  jest moja bajka, to wolę wykonawców bawiących się muzyką, niż nawet profesjonalne karaoke.

Zostaw komentarz

*

code