Skip to content
9 mar / Wojtek

The Voice of ……..gorzej

Drugie kółko przesłuchań w ciemno, 2 kolejne odcinki, tym razem nie zachwyciło. Powiem więcej, wręcz rozczarowało. Zwłaszcza w porównaniu z programami konkurencyjnymi.

Odcinek pierwszy był typowy – przeciętne lub nieco słabsze wykonania na tle jednego, które miało być ozdobą odcinka. Tym razem nie był to, jak bywało wcześniej, występ ostatni, bo już wcześniej pojawiła się Sandra Mika. Jej wykonanie było interesujące, zwłaszcza że wokalistka próbowała poszukać w tej piosence własnego kawałka podłogi. Najbardziej podobało mi się, że dziewczyna nie użyła wszystkich swoich atutów wykonawczych, a słychać było, że jest tam jeszcze sporo w rezerwie. Na tym właśnie polega dojrzałe, świadome śpiewanie. Brawo!

Na zakończenie odcinka przygotowano niespodziankę, wykonawcę wyjątkowo wrażliwego i urokliwego. Artur Kryvych to wielka tajemnica, czyli coś, co w sztuce jest bardzo istotne. Przyznaję, że to wykonanie było nieco ekscentryczne, ale na pewno nie wynikało z kunktatorstwa. Trudno mi powiedzieć, czy Artur już jest artystą, czy dopiero adeptem, na początku bardzo długiej drogi. Coś mi jednak podpowiada, że ten chłopak może jeszcze zaskoczyć 😉

A potem był drugi odcinek tego wieczoru, ale nic szczególnego się w nim nie wydarzyło. I to wszystko co mam  do powiedzenia. Niestety 😥

komentarze 2

zostaw komentarz
  1. Ania / 10 mar 2014

    Sandra MIKA, nie Miko. 🙂

  2. Wojtek / 10 mar 2014

    Tak. Przepraszam za pomyłkę.

Zostaw komentarz

*

code