Skip to content
22 wrz / Wojtek

The Voice of…..mizeria

W ostatnich 2 0dcinkach programu nadal słabo i bezbarwnie. Na tym poziomie śpiewania każdy wokalista z odrobiną warszatu i osobowości jest już interesujący. Tylko czy o to właśnie chodzi?

W odcinku pierwszym nic szczególnego się nie wydarzyło. Jednak moją uwagę zwróciły 2 młode wokalistki. Pierwsza z nich, Agni Caldarar pokazała duży potencjał. Jej umiejętności nie są jeszcze imponujące, zwłaszcza w zakresie operowania rejestrami głosowymi, ale słychać tu duże możliwości. Jej talent, muzykalność i próby malowania głosem są bardzo obiecujące. Szkoda, że dziewczyna zaśpiewała taką akurat piosenkę, bo to zdecydowanie repertuar nie dla niej. Póniej podobała mi się także Aleksandra Nizio. I tutaj, podobnie bardziej słychać potencjał i osobowość, niż konkretne umiejętności.

W drugim odcinku było lepiej i to już staje się tradycją tej edycji. Zastanawiam się, czy to przypadek, czy reżyser programu celowo w ten sposób buduje dramaturgię?

Ciekawy był występ Marty Markiewicz.  Jej interpretacja pokazała przemyślaną koncepcję. Widać, że wokalistka posiadająca niezłe warunki wokalne stawia jednak na coś więcej niż wyłącznie głos. Nawet nie przeszkadzały mi małe wpadki intonacyjne. Zawsze uważałem, że techniki wokalnej można się szybciej nauczyć niż świadomości wykonawczej, osobowości i muzykalności – na to potrzeba znacznie więcej czasu.

Na koniec zostawiono jeszcze jedną, bodaj najciekawszą wokalistkę tego wieczoru. Natalia Podwin pokazała wszystko to, co liczy się w dobrym śpiewaniu – muzykalność, świadomość głosu i przede wszystkim przemyślaną interpretację utowru. Brawo 😉

Zostaw komentarz

*

code